fbTrack

Świat

Średniowieczny wódz pokonał Stalina

Aleksander Newski
Wikipedia
W trwającym ponad pół roku konkursie na najpopularniejszą postać historyczną zwyciężył średniowieczny książę Aleksander Newski
W zakończonym właśnie konkursie „Imię Rosji” przez Internet i telefon oddano w sumie 50 mln głosów. Zwyciężył XIII-wieczny strateg i wódz Aleksander Newski, który obronił Ruś przed Szwedami, a także odparł najazdy Litwinów, Niemców i Tatarów.
Wojownik najbardziej znany ze zwycięstwa nad rycerzami Zakonu Kawalerów Mieczowych na zamarzniętym jeziorze Pejpus w 1242 roku. A także święty Cerkwi prawosławnej. Na drugim miejscu znalazł się carski premier Piotr Stołypin, a na trzecim... komunistyczny dyktator Józef Stalin. Kolejne zajęli Aleksander Puszkin, Piotr Wielki i Włodzimierz Lenin. – Konkurs to kolejny krok władz w kierunku budowania nowej rosyjskiej tożsamości, zapełniania pustki pozostałej po rozpadzie ZSRR – tłumaczy w rozmowie z „Rz” politolog Aleksiej Makarkin.
Konkurs zorganizowany z wielkim rozmachem przez państwową telewizję Rossija trwał przez siedem miesięcy. Ale – jak podkreślają socjolodzy – przeprowadzony w Internecie konkurs, w którym można było głosować więcej niż jeden raz, nie był reprezentatywny. – To spektakl dla społeczeństwa, który ma służyć jego konsolidacji – mówi „Rz” socjolog Borys Dubin. I dodaje ze śmiechem: – Przedstawiony w wielu odcinkach, w ulubionej przez Rosjan formie serialu. – Rosjanie szukają wzorca wielkiego przywódcy, patrioty – wojownika, który umie bronić państwowych interesów. Przywódcy kojarzącego się z czasami silnego państwa, wielkiego mocarstwa – mówi Dubin. Dlatego też nie było najmniejszych szans, by laur konkursu „Imię Rosji” przypadł np. poecie Aleksandrowi Puszkinowi czy chirurgowi Nikołajowi Pirogowowi. – Aleksander Newski jest takim bohaterem, z jakim chce się kojarzyć dzisiejsza władza – przyznaje również Makarkin. Właśnie dlatego, zdaniem niektórych ekspertów, organizatorzy mogli pomóc mu wygrać, a z piedestału strącić Józefa Stalina, który pretendował do pierwszej pozycji. Ostatecznie nawet jego trzecie miejsce wzbudziło kontrowersje. – Musimy się zastanowić, dlaczego naród umieścił na trzecim miejscu Józefa Stalina – mówił jeden z jurorów, reżyser Nikita Michałkow. – Możemy się znaleźć w sytuacji, gdy władza absolutna i samowola ignorująca opinię ludzi, może przeważyć w naszym kraju, jak chce tego znaczna część narodu – dodał. Wokół Stalina wybuchł już zresztą jeden skandal. W sierpniu organizatorzy „byli zmuszeni” wyzerować liczniki, ponieważ się okazało, że Stalin i Lenin – wówczas w czołówce – zebrali za dużo głosów. –To wynik ataku hakerów i spamerów, którzy próbowali sztucznie zawyżyć wyniki Stalina – tłumaczono.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL