fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Leki zagrożone zniknięciem

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
W lutym i marcu 2009 roku na rynku zabraknie części leków – alarmują producenci. Przerwa w dostawach będąca efektem niedopatrzenia urzędników, może kosztować branżę 3 mld złotych
Ibuprofen, paracetamol, loradytyna, tramadol – zakup m.in. tych preparatów po Nowym Roku może okazać się sporym wyzwaniem dla klientów aptek. Zgodnie z przepisami leki o tzw. nazwach międzynarodowych od 1 stycznia nie mają prawa znajdować się w obrocie. Jeśli producent nie zdąży zmodyfikować opakowań takich preparatów zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia, uzupełniając je np. o wyróżnik nazwy firmy, powinien wycofać z rynku pełnowartościowy towar.
Zagrożone są też leki, które nie dostały od ministra zdrowia tzw. decyzji harmonizacyjnych (chodzi o 20 – 30 proc. preparatów zgłoszonych do harmonizacji). Harmonizacja, czyli dostosowanie rejestrów ok. 7,3 tys. leków do unijnych wymogów, ma zakończyć się 31 grudnia. Część firm może otrzymać decyzje w ostatnich dniach roku. Dopiero wówczas mogą zamawiać nowe ulotki i opakowania, których druk według producentów może trwać kilka miesięcy.
Zgodnie z obowiązującym prawem tylko przez dwa tygodnie od otrzymania nowych pozwoleń na wprowadzenie do obrotu preparaty w starych opakowaniach mogą być sprzedawane do hurtowni. Resort zdrowia nie wyznaczył producentom okresu przejściowego na dostosowanie do tych wymogów. W efekcie, gdy skończą się zapasy, przez kilka miesięcy w aptekach może zabraknąć części leków. Producenci szacują łączne potencjalne straty związane z tym zamieszaniem na 3 mld zł. – Jeśli dojdzie do przerwy w dostawach od niektórych producentów, może to narazić dystrybutorów na straty – mówi „Rz” Andrzej Tarasiewicz, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych.
[ramka][srodtytul]Opinia: Bernard Wilkosz, prezes Polfarmedu[/srodtytul]
Resort zdrowia nie przewidział w ustawach okresu przejściowego na wprowadzenie do obrotu leków wytworzonych na podstawie nowych zezwoleń, które muszą mieć nowe etykiety i ulotki. To narazi producentów na straty, a pacjentom ograniczy dostęp do leków. Paradoksalnie takiego problemu nie ma w odniesieniu do preparatów niezgłoszonych do harmonizacji. Te bowiem, na mocy ministerialnego rozporządzenia, mogą pozostawać w sprzedaży, dopóki nie minie ich data ważności, bez konieczności wprowadzania zmian w ich opakowaniach.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA