fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Druga Japonia jest w Ameryce

AFP
FED obniża stopy do przedziału 0-0,25 proc., czyli praktycznie do zera. Dolar traci do euro. Gospodarka amerykańska słabnie a ceny w listopadzie spadły najbardziej od czasów Wielkiej Depresji w 1932 r.
O 20:15 FED obniżył stopy procentowe o 75 punktów proc. do 0,25 proc. Analitycy przewidywali taką właśnie obniżkę. Docelowy poziom stopy referencyjnej FED - jak wynika z komunikatu - wynosi od zera do 0,25 proc.
Ta decyzja oznacza, że szef FED Ben Bernanke wystrzelił ostatnie pociski jakie ma swoim arsenale amerykański bank centralny. Teraz szefowi FED pozostają tylko inne niż obniżanie stóp narzędzia pobudzania słabnącej amerykańskiej gospodarki.
- Bank centralny wykorzysta wszystkie dostępne narzędzia aby przywrócić wzrost gospodarczy - czytamy w komunikacie FED.
- FED chce pokazać, że będzie drukował pieniądze w nieograniczonych ilościach aż gospodarka powróci na ścieżkę wzrostu - komentuje były członek FED William Poole.
Zerowe stopy procentowe miała Japonia w latach 2001 do 2006, po krachu na rynku nieruchomości i upadku wielu japońskich banków. Nie zapobiegły one jednak długotrwałej stagnacji w japońskiej gospodarce.
Dolar już od piątku tracił w stosunku do euro. Stopy w strefie euro są teraz znacznie wyższe (2,5 proc.) a szef Europejskiego Banku Centralnego sygnalizował, że dalsze obniżki są mało prawdopodobne. Po decyzji FED [link=http://www.rp.pl/temat/215270.html]euro zdrożało powyżej 1,40 dolara[/link] - najwięcej od początku października.
Za to giełdy amerykańskie zareagowały na obniżkę wzrostami. JP Morgan zdrożał o ok. 6 proc. a Citigroup o 7 proc. Indeks S&P zyskiwał o 20:30 ponad 2 proc.
[srodtytul]Ceny spadają, nadchodzi deflacja?[/srodtytul]
Wzrost cen w Ameryce w listopadzie - liczony w skali rocznej - wyhamował z 3,7 do 1,1 proc.
Ceny spadły w porównaniu z poprzednim miesiącem o 1,9 proc. - najbardziej od czasów Wielkiej Depresji w 1932 r. i dużo mocniej niż oczekiwane. To oznacza, że Ameryka jest na skraju deflacji.
Po korekcji sezonowej w stosunku do października ceny w Stanach spadły (-1,7 proc.), mocniej niż oczekiwano (-1,3 proc.).
Po wyłączeniu szczególnie podatnych na wahania cen żywności i energii miesięczna inflacja wynosi 0 proc., wobec -0,1 proc. poprzednio.
[link=http://www.rp.pl/artykul/175206,221784_Inflacja_w_USA_spadla_najmocniej_od_1947_r__.html]W październiku również obserwowaliśmy[/link] mocne wyhamowanie rocznej inflacji w USA - z 4,9 do 3,7 proc. Analitycy oczekiwali wtedy 4 proc.
Malejący wzrost cen to skutek spadku ceny ropy i innych surowców. Spadek popytu wewnętrznego skłania zaś detalistów do obniżek cen na półkach sklepowych.??
Koszty energii spadły miesiąc do miesiąca o 17 proc., najmocniej od 1957 r. Benzyna staniała o 29,5 proc., a ropa o 14,6 proc. Za gaz Amerykanie płacili w listopadzie o 5 proc. mniej. ??Galon ropy kosztuje obecnie około 2,11 dolara, co oznacza, że za litr ropy Amerykanie płacą około 1,60 zł.
??Ceny żywności wzrosły w listopadzie o 0,2 proc., po wzroście o 0,3 proc. poprzednio.?? Koszty użytkowania mieszkania spadły o 0,1 proc.
??Ekonomiści twierdzą, że w obliczu recesji w perspektywie roku (do września 2009 r.) ceny wzrosną o 0,7 proc. Byłby to najniższy wzrost roczny od 1962 r. ?
[ramka]Wzrost cen USA w poszczególnych miesiącach w skali roku:
Styczeń - 4,3 proc.
Luty - 4,0 proc.
Marzec - 4,0 proc
Kwiecień - 3,9 proc.
Maj - 4,2 proc.
Czerwiec - 5, 0 proc.
Lipiec - 5,6 proc.
Sierpień - 5,4 proc.
Wrzesień - 4,9 proc.
Października - 3,7 proc.
[b]Listopad - 1,1 proc.[/b][/ramka]
Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA