fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Watykaniści oceniają papieża

Benedykt XVI
AFP
Piotr Kowalczuk
Marco Politi określił pontyfikat Benedykta XVI jako długi różaniec różnych “nie”
Obszerny artykuł znanego watykanisty dziennika „La Repubblica” Marco Politiego anonsuje zdjęcie surowej twarzy Benedykta XVI i krzyż z napisem „Non possumus” (nie możemy). Politi przypomina, że Watykan skrytykował ostatnio projekt rezolucji ONZ o depenalizacji homoseksualizmu, nie przyjął konwencji o prawach niepełnosprawnych, a w piątek ogłosił dokument „Dignitatis Personae” dotyczący bioetyki, który w odczuciu społecznym jest zbiorem zakazów, m.in. zapłodnienia in vitro, zamrażania embrionów i badań nad komórkami macierzystymi.
Z artykułem w „La Repubblice” koresponduje tekst w „La Stampie”, w którym inny watykanista, Marco Tosatti, pisze o „demontażu ekipy rządzącej”, odziedziczonej przez Benedykta XVI po polskim papieżu. Na emeryturę odchodzą bliscy współpracownicy Jana Pawła II, a ich następcami zostają współpracownicy lub hierarchowie podzielający poglądy Benedykta XVI. Nowe nominacje „wymazują erę Wojtyły” – stwierdza Tosatti.
Tymczasem zdaniem Politiego trzy lata pontyfikatu Josepha Ratzingera przekazują opinii publicznej wizerunek Kościoła i papieża tkwiących „w okopach”. Dodaje, że choć deklarowaną przez Benedykta XVI misją jest obrona integralności wiary i afirmacja chrześcijaństwa rozumianego jako radość, drugiego celu papieżowi nie udało się osiągnąć, bo w odbiorze społecznym przeważa wizerunek obrony zasad, mrożący serca ludzi z krwi i kości. Zdaniem Politiego Benedykt XVI, jeśli chodzi o modernizację Kościoła, nie wytrzymuje porównania nawet z Piusem XII, który zezwolił na odprawianie mszy w językach ojczystych we Francji i Niemczech. „Pontyfikat Ratzingera stoi w miejscu. Bardziej niż okres przejściowy przypomina wielką pauzę” – wyrokuje Politi.
[wyimek]Zdaniem watykanisty Benedykt XVI nie potrafi nawiązać kontaktu z mediami [/wyimek]
Przypomina, że Benedykt XVI „nadal trzyma w szufladzie projekt reformy, który pomógłby milionom rozwiedzionych i będących w innym związku wiernych”, a w dobie głębokiego kryzysu powołań nie chce się zgodzić na wyświęcanie tzw. viri probati (doświadczeni mężowie) – pobożnych, starszych żonatych mężczyzn o nieposzlakowanej opinii. Zarzuca, że obecny papież nie spełnił swojej obietnicy o dążeniu do jedności chrześcijan, bo trzy lata po wyborze stwierdził w Sydney, iż ekumenizm znalazł się w punkcie krytycznym i prowadząca doń droga jest bardzo stroma. Co więcej, w liście do Mercello Pery (były przewodniczący włoskiego senatu) Benedykt XVI napisał, że „dialog międzyreligijny w ścisłym znaczeniu tego słowa nie jest możliwy”, więc należy skoncentrować się na dialogu międzykulturowym – przypomina Politi, stwierdzając, że w ten sposób papież drastycznie zawęził przestrzeń i możliwości dialogu między Żydami, chrześcijanami i muzułmanami.
Politi zaznacza, że ten pontyfikat przyniósł zaledwie dwie reformy: przywrócenie mszy łacińskiej i nowe, bardziej „bojowe” mundury watykańskiej żandarmerii. Watykanista zastanawia się wreszcie, czy Benedykt XVI nie potrafi czy nie chce nawiązać kontaktu z mediami, które tak świetnie potrafił dla swoich celów wykorzystywać Jan Paweł II.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA