fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zbliża się decyzja o podziale TP

W poniedziałek UrządKomunikacji Elektronicznej zdecyduje o podzieleniuTelekomunikacji Polskiej
W strukturach operatora wydzielona zostanie jednostka zarządzająca liniami abonenckimi, która na tych samych zasadach będzie je udostępniać własnemu działowi sprzedaży detalicznej, jak i konkurentom TP. Według UKE to gwarancja, że TP nie będzie dyskryminować operatorów alternatywnych. Dzisiaj narzekają oni na obstrukcję ze strony TP. Do tej pory odebrali narodowemu operatorowi ok. 1 mln abonentów usług telefonicznych i internetowych. TP musi się zadowolić hurtowymi wpływami z tych linii, zamiast zgarniać całość wpływów od klientów.
Separacja to dla TP kataklizm, który ma kosztować ją około 700 mln zł w ciągu pięciu lat. Próbuje go więc uniknąć – przedstawiła propozycję, która miałyby szybciej (1 – 1,5 roku) i taniej (200 – 250 mln zł) dać te same efekty, co separacja funkcjonalna. Na razie nikogo nie przekonała.
[ramka][srodtytul]Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej[/srodtytul]
[b]Rz: Na rynku panuje przekonanie, że urząd podzieli TP.[/b]
Anna Streżyńska: W tej sprawie podejmiemy decyzję 15 grudnia. Trwa jeszcze analiza.
[b]TP zaprezentowała propozycje współpracy z konkurencją, które mają stanowić ekwiwalent podziału. Czy rzeczywiście stanowią?[/b]
Nie wiem, bo na razie nie mamy wystarczającej ilości informacji, żeby to ocenić. Sam mechanizm wydaje się bardzo miękki, nie zapewnia nam żadnej egzekucji. Jeśli operator na co dzień uczciwie poddaje się regulacji, to można myśleć o miękkich mechanizmach arbitrażowych bez wielkiej obawy. Jednak nasza dotychczasowa współpraca z TP nie daje nam podstaw do takiej pewności, chociaż nie znaczy to, że nie mamy w ogóle nadziei. Presja separacji funkcjonalnej jest na tyle duża, że operator musi zweryfikować swoją dotychczasową postawę.
[b]Czy ma pani podstawy podejrzewać TP, że propozycje to taktyka obliczona na zyskanie na czasie?[/b]
Muszę się z tym liczyć.
[b]Jak miałaby wyglądać kompromisowa zmiana cen usług hurtowych, jakie konkurenci płacą TP? To jeden z kluczowych problemów.[/b]
Teraz już za późno o tym mówić. Ceny na 2009 rok zostały ustalone. Zaproponowaliśmy podjęcie rozmów o 2010 r. i latach następnych na bazie obserwacji, w jaki sposób tegoroczne ceny wpłyną na rozwój rynku, czy spowodują większą aktywność operatorów.
[b]Niektóre z warunków, jakie UKE stawia TP, wydają się zaporowe. Na przykład uwolnienie w przyszłym roku 600 tys. linii abonenckich.[/b]
Jest milion abonentów usług WLR i BSA. Chcemy, by operatorzy alternatywni przekonali abonentów do LLU, które daje np. lepszą jakość Internetu. Uzyskanie miliona z migracji i nowych aktywacji wydaje się nam realne. Propozycja TP – 60 tys. – jest chybiona.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA