fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cały czas się buntuję

Dariusz „Brzóska” Brzóskiewicz
Rzeczpospolita, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Założenie jest proste: haiku Brzóski musi transponować klasyczną japońską formę na współczesną polską rzeczywistość, być aktualne, choć może się odnosić do wydarzeń z historii, nawet sprzed kilku tysięcy lat. Podstawową zasadą jest błyskotliwość - mówi Dariusz „Brzóska” Brzóskiewicz, poeta haiku w rozmowie z Jackiem Cieślakiem
[b]Rz: Jakie napisał pan ostatnio haiku?[/b]Związane z filmem o generale Emilu „Nilu” Fieldorfie, który będzie można obejrzeć w przyszłym roku. Wiersz brzmi następująco:Nil leży w EgipcieW WarszawieNie wiadomo gdzie.[b]Jak to jest z haiku – czy forma krótka, skondensowana, jest bardziej wymagająca od dłuższej?[/b]Założenie jest proste: haiku Brzóski musi transponować klasyczną japońską formę na współczesną polską rzeczywistość, być aktualne, choć może się odnosić do wydarzeń z historii, nawet sprzed kilku tysięcy lat. Podstawową zasadą jest błyskotliwość. Moje haiku musi non stop zaskakiwać.[b]To nietypowe połączenie – klasycznej formy i współczesnego przekazu.[/b]Ja to nazywam „ezoteryczność plus masowość”.[b]Pamięta pan swoje wszystkie haiku?[/b]Absolutnie nie – jest ich ponad tysiąc. Zdarza mi się zapomnieć nawet te najważniejsze, i to świadomie, bo kiedy występuję na wieczorze autorskim, chcę mówić wiersze, jakby...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA