fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PiS gotowe do "zrzutki" dla Ziobry

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Zbigniew Ziobro musi wykupić spoty w telewizjach przepraszające doktora Mirosława G. Wyrok sądu będzie go kosztował setki tysięcy złotych. – Na pewno nie zostanie z tym problemem sam – mówi Joachim Brudziński, szef Zarządu Głównego PiS.
- Klub będzie z nim solidarny, to oczywiste - dodaje Brudziński.
Politykami PiS wstrząsnął dzisiejszy wywiad z Ziobrą w „Dzienniku”. Wynik z niego, że wyrok sądu nakazujący mu przeprosić doktora Mirosława G. (za słowa „ten pan już nikogo nie zabije”) w telewizjach, może doprowadzić polityka PiS do bankructwa.
Wykupienie spotów to koszt nawet pół miliona złotych. – Chyba będę musiał sprzedać mieszkanie – skarży się Ziobro. I zastanawia się nad tym jaki był cel sądu. – Zasądzenie takiej sumy tak naprawdę oznacza przecież orzeczenie wobec mnie konfiskaty majątku i zabranie dorobku całego życia. A przecież dla sądu było jasne, że informacja o wyroku zostanie podana przez wszystkie media, w tym telewizje, i dotrze do zainteresowanych – żali się były minister sprawiedlwości.
– Partia nie może mu pomóc, bo trzymają nas rygorystyczne przepisy o finansowaniu partii politycznych. Ale nie wyobrażam sobie, żeby klub PiS nie zareagował i każdy z nas parlamentarzystów, to oczywiste – mówi Joachim Brudziński.
Parlamentarzyści PiS urządzą najprawdopodobniej zbiórkę na poczet realizacji wyroku sądu. Poseł Jacek Kurski już dziś zadeklarował, że Ziobro może na niego liczyć – dorzuci się do składki.
– Oczywiście może na mnie liczyć, zwłaszcza że ja wcześniej mogłem liczyć na gest solidarności koleżanek i kolegów klubowych. Dorzuci się do składki, ale sprawa jest o wiele poważniejsza. Dzisiaj w Polsce sądy zamykają usta politykom opozycji cokolwiek powiedzą, tak jak Ziobro – powiedział Kurski w RMF FM. – To jest ewidentna próba zamykania ust opozycji i włącza się w to sąd, to niewyobrażalne – uważa Brudziński. Dla PiS cała sytuacja ma bowiem wydźwięk polityczny. Brudziński nawiązuje do właśnie mijającej 50. rocznicy powstania PZPR, która rządziła Polską przez blisko pół wieku PRL-u. – To się tak symbolicznie układa. Może od razu zwińmy opozycję i wróćmy do sytuacji sprzed 1989 roku. Niech będzie jedna siła przewodnia narodu, a sądy niech sądzą tak, jak przedtem, w oparciu o wytyczne Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego – kpi poseł PiS.
[srodtytul]Opinie w PiS: "wyrok "zaskakujący" i "zbyt ostry"[/srodtytul]
"Będziemy zastanawiać się w klubie czy nie zebrać pewnej kwoty pieniędzy, aby pomóc Zbigniewowi Ziobrze" - zadeklarował szef klubu Przemysław Gosiewski.
Gosiewski nazwał wyrok sądu w sprawie Ziobry "zaskakującym" i "zbyt ostrym".
Poseł Kurski pytany w RMF FM, czy "dorzuci się do składki na Ziobrę" odpowiedział: "Oczywiście, że się dorzucę, ale sprawa jest o wiele poważniejsza. Dzisiaj w Polsce mamy do czynienia ze zjawiskiem, który chyba Piotr Semka określił kiedyś w "Rzeczpospolitej" jako knebel sądowy. Dzisiaj sądy zamykają usta politykom opozycji cokolwiek powiedzą, tak jak Zbigniew Ziobro na doktoracie".
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA