fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Słabe efekty planu NBP

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Banki wciąż nie pożyczają sobie pieniędzy, ale korzystają z pomocy NBP. Krytykują bank centralny za brak gwarancji dla transakcji na rynku międzybankowym
– Specjalnie skonstruowany „Pakiet zaufania” NBP nie poprawił sytuacji na rynku międzybankowym. Banki, które mają wolne środki, nie chcą pożyczać pieniędzy tym, które ich potrzebują – mówi diler jednego z banków. Instytucją, której inne banki chętnie by pieniądze pożyczyły, jest kontrolowany przez Skarb Państwa PKO BP. Tylko że PKO BP ich nie potrzebuje, bo sam ma nadwyżki.
Tak więc ci, którzy nie wykorzystują w pełni gotówki, lokują ją w banku centralnym. Wczoraj do NBP wpłynęło 11 mld zł. Za taką kwotę NBP sprzedał bony pieniężne. W czwartek natomiast banki sprzedały NBP za 9,3 mld zł skarbowe papiery dłużne, które miały w swoim portfelu.
[srodtytul]Gwarancje są potrzebne[/srodtytul]
Eksperci Ernst & Young twierdzą, że pakiet NBP nie przywróci normalności na rynku międzybankowym. Postulują jego rozszerzenie o inne instrumenty, np. gwarancje. – Wprowadzenie płatnych gwarancji dla transakcji międzybankowych doprowadziłoby do tego, że banki znów zaczęłyby ze sobą współpracować – mówi Iwona Kozera, partner w Ernst & Young.
Większość bankowców jest podobnego zdania. Gdyby gwarancje były dostępne, banki nie korzystałyby z pośrednictwa NBP. Rozmowy na temat udzielania gwarancji lub podobnych instrumentów ciągle trwają. Andrzej Stopczyński, dyrektor pionu nadzoru bankowego w Komisji Nadzoru Finansowego, uważa jednak, że gwarancje nie rozwiążą problemu dystrybucji płynności wśród banków.
Ernst & Young proponuje także wykorzystanie państwowego banku BGK. – Skarb Państwa mógłby emitować trzy- i sześciomiesięczne bony, żeby ściągnąć nadpłynność z rynku – wyjaśnia Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, a obecnie partner w Ernst & Young. Pozyskane pieniądze byłyby lokowane w BGK, który by je później „transferował” do banków mających problem z pozyskaniem finansowania. – Żarty się skończyły. Jeśli banki nie będą pożyczały sobie, nie będą pożyczały przedsiębiorcom, prognoza 3 – 4-proc. wzrostu gospodarczego w 2009 r. będzie zagrożona – ostrzega Krzysztof Rybiński.
– To, co mogliśmy zrobić dla bezpieczeństwa finansów i banków, już zrobiliśmy – powiedział wczoraj prezes NBP Sławomir Skrzypek.
Inną opinię ma Andrzej Stopczyński, który w wywiadzie dla „Rz” mówił, że jeśli rynek międzybankowy się nie ustabilizuje, konieczne będą dodatkowe działania banku centralnego i ministra finansów.
[srodtytul]Prośby bankowców[/srodtytul]
NBP pożycza obecnie bankom pieniądze na tydzień. Bankierzy postulowali, żeby wydłużyć termin rozliczenia transakcji. Ich prośby zostały wysłuchane. Według informacji „Rz” na początku listopada NBP przeprowadzi trzymiesięczne transakcje z bankami. Dla dilerów to bardzo dobra informacja, ponieważ dziś na rynku międzybankowym nie pożycza się na takie terminy.
– Z płynnością w złotych nie ma większych kłopotów, bo pieniądze można dostać od NBP. Warunkiem jest posiadanie papierów skarbowych. Te banki, które ich nie mają, mogą mieć problem z pożyczeniem złotych – tłumaczy diler zagranicznego banku. Dlatego też bankowcy chcą, żeby oprócz obligacji czy bonów skarbowych NBP przyjmował także papiery komercyjne. Decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.
Bankierom bardzo zależy na tym, żeby NBP zwiększył płynność w walutach, a szczególnie w dolarach i frankach szwajcarskich. Zarząd NBP i Rada Polityki Pieniężnej zgodziły się na przeprowadzenie tzw. transakcji swap na dolarach i euro. Te transakcje polegają na wymianie jednej waluty na drugą na określony czas, a następnie na dokonaniu operacji odwrotnej po ustalonym wcześniej kursie. W tym tygodniu banki mogły wymienić złote na waluty. Nie skorzystały jednak z tej możliwości. Dilerzy wyjaśniają, że warunki tych transakcji, jakie NBP zaoferował, są dla nich wyjątkowo niekorzystne.
W najbliższym czasie bank centralny ma także zaoferować transakcje swap na franki szwajcarskie. NBP stara się o linię kredytową ze szwajcarskiego banku centralnego. – Wielkość pożyczki jest kwestią negocjacji – mówił wiceprezes NBP Piotr Wiesiołek.
Bankowcom zależy też na tym, żeby NBP pożyczał waluty pod zastaw papierów skarbowych.
[ramka]0 transakcji walutowych typu swap na dolara i euro przeprowadził w tym tygodniu NBP[/ramka]
[ramka]Poziom WIBOR świadczy o tym, że pakiet NBP nie zdał w 100 proc. egzaminu. Stawka WIBOR zwiększyła się, a to od niej zależy m.in. oprocentowanie kredytów hipotecznych w złotych.[/ramka]
[ramka]Prezydent: polska gospodarka jest silna.
Trzeba uczynić wszystko, aby przyhamowanie rozwoju Polski było jak najmniejsze – powiedział wczoraj prezydent Lech Kaczyński po spotkaniu z ekonomistami. Przed wtorkową Radą Gabinetową prezydent rozmawiał m.in. z prezesami banków. – Polska gospodarka ma zdrowe fundamenty – stwierdził Kaczyński. Jego zdaniem w dobrej kondycji jest system bankowy. – Polski system bankowy ma tylko 5 proc. złych kredytów – dodał. Według prezydenta ostatnie osłabienie złotego „może być nauczką, żeby brać pożyczki w walucie, jaka obowiązuje w Polsce, czyli w złotym”.
[i]ajf[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA