Euro 2012

Nasze toalety nie pachną Euro

88 proc. Polaków domaga się, żeby do 2012 roku poprawił się standard toalet w miejscach publicznych. Najgorzej jest na dworcach i w miejskich szaletach
– Nie wszyscy kibice, którzy przyjadą do Polski na Euro 2012, znajdą miejsce na stadionach, ale wszyscy skorzystają z naszych toalet. I to chyba wystarczający powód, by się tym problemem zająć na poważnie – uważa Andrzej Smółko z firmy CWS-boco, która zleciła TNS OBOP przeprowadzenie badania stanu toalet w miejscach publicznych.
Ankieterzy odwiedzili 260 szaletów – w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku. Wzięli pod lupę toalety w hotelach, restauracjach, pubach, na dworcach kolejowych i autobusowych, lotniskach, w centrach handlowych i na stacjach benzynowych. Wyniki są optymistyczne. Blisko 90 proc. toalet w miastach, które mają gościć Euro 2012, jest czystych – wynika z badania.
– Toalety przez lata były naszą turystyczną bolączką. Widoczną szczególnie w konfrontacji z wysokim standardem na Zachodzie i oczekiwaniami zachodnich turystów – przyznaje Michał Nykowski z Polskiej Organizacji Turystycznej. Cieszy go, że wzięli to sobie do serca restauratorzy i hotelarze. Wyniki badania pokazują, że jeśli kibice skorzystają z toalet w hotelach, restauracjach i centrach handlowych, to nie będziemy się mieli czego wstydzić. – Niestety, ciągle źle wypadają te miejsca, z którymi turyści stykają się w pierwszej kolejności – dworce, lotniska i ogólnodostępne szalety miejskie – mówi Nykowski. Jedna czwarta z nich oceniona została jako „brudne” i „bardzo brudne”. W co piątej odrzucał brzydki zapach. W blisko jednej czwartej przeprowadzający badanie natknęli się na brudną muszlę klozetową, w jednej piątej – na brak papieru. Umycie rąk w ciepłej wodzie możliwe jest w niespełna sześciu na dziesięć. Prawie połowa badanych nie skorzystałaby ponownie z publicznych toalet. Co ciekawe, to właśnie miejskie i dworcowe toalety są najczęściej płatne. Ponad 80 proc. z nich pobiera opłaty. Z raportu sanepidu, który „Rz” ujawniła już w kwietniu, wynika, że dworcowe szalety w małych miejscowościach są w jeszcze gorszym stanie niż w dużych miastach. PKP odpiera zarzuty. Twierdzi, iż toalety na dworcach nie prezentują się źle. – Oczywiście jeśli porówna się je z tymi w hotelach, to muszą wypaść gorzej – mówi rzecznik PKP Michał Wrzosek. Zapowiada, że będzie lepiej po zbudowaniu nowego dworca w Poznaniu i kapitalnych remontach we Wrocławiu i Warszawie. Z miast, które mają gościć uczestników Euro 2012, najlepiej wypadł Wrocław, najgorzej – Poznań. W stolicy Dolnego Śląska 90 proc. toalet określono jako czyste, 85 proc. badanych skorzystałoby z nich ponownie. W Poznaniu aż 20 proc. toalet zasłużyło na miano brudnych, nie chciałby do nich wrócić co czwarty badany. – Cieszymy się, że mamy taką dobrą opinię, ale wciąż jest wiele do zrobienia, szczególnie jeśli chodzi o toalety dworcowe – mówi Paweł Romaszkan z Biura Promocji Miasta Wrocławia. Z wynikami badania nie zgadza się Maciej Dźwig z przedsiębiorstwa Usługi Komunalne Miasta Poznania. – Dużo jeżdżę po Polsce i uważam, że nie mamy się czego wstydzić. Mówi, że na poprawę jakości toalet w budżecie Poznania zarezerwowano 15 mln zł. Z raportu TNS OBOP wynika też, że Polacy coraz większą wagę przywiązują do standardu toalet. Aż 86 proc. badanych deklaruje, że wpływa on na decyzję o ponownym odwiedzeniu szaletu. – Rosną nasze wymagania w tej dziedzinie – uważa Marek Kowalski z Polskiego Stowarzyszenia Czystości. Czystość 1. Wrocław – 90 2. Gdańsk – 87 3. Warszawa – 87 4. Poznań – 80 Brzydki zapach 1. Wrocław – 10 2. Gdańsk – 13 3. Poznań – 17 4. Warszawa – 18 Znów skorzystam 1. Wrocław – 85 2. Gdańsk – 80 3. Warszawa – 79 4. Poznań – 75 Raport TNS OBOP www.toaleta2012.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL