Społeczeństwo

I kto to mówi

Skandynawowie uwielbiają zaskakiwać. W każdym razie taka myśl może się nasunąć komuś, kto odwiedzi Helsinki.
A zwłaszcza gdy wrzuci coś do ulicznego kosza na śmieci. Jeśli będzie miał szczęście, kosz odezwie się do niego ludzkim głosem. „Oj, dziękuję, złoteńko. Jesteś dobrym człowiekiem! Karm nas tak dalej, a miasto będzie czyste” – usłyszy.
Czasem kosz wygłasza umoralniającą przemowę: „Zostałeś właśnie bohaterem dnia codziennego! Właśnie takimi czynami ratujemy świat”. Ale to nie wszystko. Jeśli ktoś ma pecha, może trafić na kosz, który wprawdzie mu podziękuje za troskę o środowisko, lecz także napomni: „Nie wrzucaj niewłaściwych odpadków!”.
Kosz oświadcza przy tym kategorycznym tonem, że dba o środowisko.Gadające kosze, choć z wyglądu niczym się nie różnią od zwyczajnych – milczących – zbiorników na odpadki, przemawiają głosami członków władz miejskich, artystów, filozofów i komików. Urząd miasta urządził nawet konkurs pod hasłem: „zgadnij, czyim głosem mówi zbiornik na odpadki”. Kto rozpozna najwięcej głosów, może liczyć na nagrodę. Będzie nią... kosz na śmieci w stylu helsińskim w kolorze srebrnym. Mieszkańcy Helsinek mają też szansę rozwinąć swą kreatywność, tworząc własne pozdrowienia. Najlepsze pomysły trafią do kosza na śmieci. Gadającego. Skąd wziął się pomysł? – Chcieliśmy w humorystyczny sposób zwrócić uwagę na problem zaśmiecania miasta – tłumaczy Elina Nummi z urzędu miasta. Wiele wskazuje, że inicjatywa władz miejskich chwyciła. Niedawno podobną kampanię urządzono w mieście Vaasa w zachodniej Finlandii. Zainteresowane pomysłem są też Sztokholm i Londyn. A wydawało się, że nic nie przebije szwedzkich gadających toalet.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL