Wiadomości

Odpowiedzią Unii powinno być rozszerzenie na Wschód

Aleksander Kwaśniewski
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Sankcje to broń ostateczna i bardzo dyskusyjna. Jak pokazuje wiele przykładów, sankcje działają obosiecznie - mówi "Rz" Aleksander Kwaśniewski
Rz:Czy rezultaty szczytu wywrą na Rosji wrażenie?
Aleksander Kwaśniewski: Rosja będzie mówiła, że nie, ale taki szczyt ma duże znaczenie. Ważny jest czas jego zwołania, Unia pokazała, że jest w stanie szybko zareagować. Mniejsze wrażenie może robić sam język i ostrość sformułowań, bo to zawsze wymaga dalszej egzegezy ze strony fachowców i dyplomatów, ale ogólny klimat jest niezwykle istotny. Dla Rosji stosunki z Unią są naprawdę ważne. Z wielu powodów. Unia jest największym odbiorcą rosyjskiego gazu i ropy. Rosja niezbędnie potrzebuje firm z Unii, aby się modernizować, zwłaszcza przemysł i infrastrukturę. I wreszcie elity biznesowe Rosji są dzisiaj związane z Europą. Dla nich możliwości inwestowania, poruszania się po Europie to sprawy podstawowe. Dlatego będą naciskać na polityków, aby nie burzyli relacji z Zachodem. Nie ma sankcji, ale UE twierdzi, że nie będzie z Rosją takich kontaktów jak dotychczas. Zaczyna się nowa era w stosunkach Unia – Rosja?
Sankcje to broń ostateczna i bardzo dyskusyjna. Jak pokazuje wiele przykładów, sankcje działają obosiecznie. Rozumiem dyplomatów, którzy nie chcą się pozbawiać narzędzia na wypadek dalszej eskalacji napięć między Rosją i UE. Zresztą nie wierzę, aby do tego doszło. Po kilku miesiącach turbulencji sytuacja będzie wracała do normy. Ale rzeczywiście, stosunki mogą nie być już takie jak dawniej. Rosja swoimi decyzjami zburzyła wizerunek, który budowała ostatnimi laty – kraju przewidywalnego, poważnego partnera gospodarczego i politycznego. Nawet w krajach, które ze względów gospodarczych czy historycznych są niezwykle pozytywnie nastawione do Rosji, pojawiła się silna rysa. Wielu polityków zrozumiało, że ulegali złudzeniom, sądząc, iż polityka rosyjska się zmienia. Ona się gruntownie nie zmieniła. To, co Unia może zrobić, to pójść w stronę dalszego rozszerzania, pokazania, że prawdziwym warunkiem bezpieczeństwa w świecie jest więcej krajów w Unii, a nie mniej. To mógłby być taki bardzo bezpośredni i dotkliwy dla Rosji efekt tego kryzysu. Myślę, że wbrew pozorom droga Gruzji i Ukrainy do NATO może być łatwiejsza po kryzysie gruzińskim niż wcześniej. Jak Polska powinna postępować w sporze o politykę wobec Rosji? Polska musi być silnym adwokatem jednej polityki wobec Rosji. Tylko taka polityka może wzmacniać Unię jako całość. Nie należy liczyć na to, że uda się zmienić odczucia poszczególnych krajów wobec Rosji, ale wspólną politykę da się wypracować. Pamiętajmy, że UE to ponad pół miliarda ludzi i światowa potęga gospodarcza. Dlatego tak ważny jest ten szczyt. Im więcej Unia manifestuje zgodności, tym bardziej można rzec, że na drodze budowania wspólnej polityki odnosimy sukces. Potrzebny jest do tego traktat lizboński, który tworzy nowe ważne instytucje europejskie. Nikt mi nie powie, że w obliczu takich kryzysów jak ostatnio, UE jest w lepszej sytuacji bez wspólnego ministra spraw zagranicznych czy prezydenta. Aleksander Kwaśniewski Prezydent RP w latach 1995 – 2005
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL