Historia

Polskie opery

Zbiory ŻIH
Znaczącą, można nawet rzec – wybitną rolę w polskim życiu muzycznym XIX w. odegrali dwaj Żydzi – polscy kompozytorzy: Adam Minchheimer (ew. Münchheimer, 1830 – 1904), wnuk znanego grawera i pieczętarza Abrahama Minchheimera, oraz Ludwik Grossman (1835 – 1915).
Minchheimer od 1861 r. był profesorem Warszawskiego Instytutu Muzycznego. Organizował i sam prowadził jako dyrygent liczne koncerty na cele dobroczynne, był głównym organizatorem pogrzebu Stanisława Moniuszki, skomponował na tę uroczystość „Marsz żałobny” oparty na motywach dzieł zmarłego. Po śmierci Moniuszki objął po nim dyrekcję Opery Warszawskiej. Jako kompozytor był autorem m.in. czterech oper: „Otton Łucznik”, „Mazepa” (na podstawie dzieła J. Słowackiego), „Mściciel” i „Stradyota”. Wspólnie z Moniuszką napisał balet „Figle szatana”.
Do najpopularniejszych postaci w środowisku muzycznym Warszawy należał Ludwik Grossman, kompozytor i zamożny współwłaściciel (z Juliuszem Hermanem) składu i fabryki fortepianów w Warszawie. Pochodził z miasteczka Turek koło Kalisza, co skrzętnie i z dumą odnotował żydowski tygodnik, pisząc: „... Włosi grają jego operę („Rybak z Palermo” po włosku... znawcy muzyki chwalą bardzo młodego kompozytora... To wszystko przynosi panu Grossmanowi i wszystkim Żydom bardzo dużo zaszczytu...”. W muzyce polskiej pięknie się zapisał światowej sławy skrzypek, wirtuoz i kompozytor Henryk Wieniawski (1835 – 1880) i jego brat Józef (1837 – 1912), pianista i pedagog. Byli synami lubelskiego lekarza Tobiasza Pietruszki, który po przejściu na wiarę katolicką przyjął imię Tadeusz i nazwisko Wieniawski
Grossman był bardzo aktywnym działaczem muzycznym, podobnie jak Minchheimer należał do założycieli Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego (1871), które było wówczas jednym z głównych organizatorów imprez muzycznych, także koncertów symfonicznych. Jako kompozytor był autorem wielu utworów, m.in. kilku oper, z których największą popularnością cieszył się „Duch wojewody” do libretta Anczyca. Opera ta była wystawiana poza Warszawą w Berlinie, Wiedniu, Bernie, Grazu, Petersburgu i w innych miastach. Pisał różne utwory okazjonalne na chór i orkiestrę, m.in. jest autorem kantaty na otwarcie Kanału Sueskiego (1871 r.). Słynny był w Warszawie gościnny „salon Grossmanów”, gdzie skupiała się elita inteligencji stołecznej, także muzycznej. U Grossmanów gościły m.in. takie sławy, jak Helena Modrzejewska i Sarah Bernhardt, wielcy kompozytorzy rosyjscy Piotr Czajkowski i Antoni Rubinstein, słynny skrzypek i kompozytor Pablo Sarasate. Nie bez znaczenia była działalność twórców muzyki lżejszej, rozrywkowej i tanecznej. Tu prym wiedli: „wielki mazurzysta”, „polski Strauss” Leopold Lewandowski (1831 – 1896). Jedną z jego licznych posad było objęte w 1857 r. przez 24-letniego Lewandowskiego (w wyniku konkursu zarządu Teatrów Miejskich) stanowisko dyrektora orkiestry w Teatrze Rozmaitości. Innym, nie mniej znaczącym muzykiem, skrzypkiem i kompozytorem w służbie lekkiej muzy był Adolf Gustaw Sonnenfeld (1837 – 1914). Prowadził własny zespół pod nazwą Orkiestra Warszawska (początkowo grał jako skrzypek w orkiestrze Teatru Wielkiego). Komponował modne wówczas tańce, muzykę do licznych wodewili, m.in. do znakomitego spektaklu „Podróż po Warszawie” (wystawiany wielokrotnie, także w reżyserii Leona Schillera). Jest też autorem muzyki do siedmiu operetek (m.in. „Król reporterów”, „Chłopski mecenas”) i trzech oper („Albrecht Dürer w Wenecji” „Alfred Wielki” i opera komiczna „Nocleg w Apeninach”). Żydowska inteligencja i żydowskie sfery mieszczańskie to była potencjalna klientela imprez muzycznych, koncertów muzyki poważnej, przedstawień teatralnych, operowych, operetkowych, wodewilów itp. Jego balet „Pan Twardowski” osiągnął na scenie Teatru Wielkiego rekordową liczbę ponad pięciuset przedstawień i został wyparty dopiero przez nowy balet (1921 r.) Ludomira Różyckiego na ten sam temat i pod tym samym tytułem. Kiedy zmarł, prasa warszawska poświęciła mu wiele uwagi. Pisano, że „wraz ze śmiercią Adolfa Sonnenfelda odeszła cząstka dziewiętnastowiecznej Warszawy”. Zwrócono uwagę, że „zmarł w niedostatku”. W muzyce polskiej pięknie się zapisał światowej sławy skrzypek, wirtuoz i kompozytor Henryk Wieniawski (1835 – 1880) i jego brat Józef (1837 – 1912), pianista i pedagog. Byli synami lubelskiego lekarza Tobiasza Pietruszki, który po przejściu na wiarę katolicką przyjął imię Tadeusz i nazwisko Wieniawski, od lubelskiej dzielnicy Wieniawa, gdzie zamieszkiwał.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL