fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Kto się włamał do Olewników

Grupa K. prawie doprowadziła do niesłusznego postawienia zarzutów siostrze porwanego Danucie Olewnik-Cieplińskiej
Fotorzepa, Darek Golik
Wszystkie ślady zabezpieczone po włamaniu trafiły do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego. Policyjna baza AFIS może zidentyfikować bandytów
Śledczy poszukujący sprawców majowego włamania do domu w Płocku, w którym mieszka z rodziną Danuta Olewnik-Cieplińska – siostra porwanego w 2001 r. i dwa lata później zamordowanego Krzysztofa – liczą, że ustalenia policyjnych ekspertów pomogą im wpaść na trop przestępców. Wciąż nie wiadomo, kim są ani dlaczego nocą wtargnęli do domu Olewników: chodziło o rabunek czy o próbę zastraszenia rodziny.
– Ślady zabezpieczone w domu pokrzywdzonych przekazaliśmy do laboratorium w Komendzie Głównej Policji. Zostaną tam zbadane – potwierdza Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, która prowadzi postępowanie w sprawie włamania.
Jak dowiedziała się „Rz”, do policyjnego laboratorium w KGP trafiło kilkadziesiąt zabezpieczonych w domu Olewników śladów linii papilarnych zdjętych z przedmiotów, których mogli dotykać sprawcy. Przesłano tam też sprzęty, z którymi bandyci mogli mieć kontakt. – Chodzi o to, by maksymalnie wykorzystać wszystko, co mogli zostawić po sobie sprawcy. Żeby fachowcy z policyjnego laboratorium nie byli niczym ograniczeni – mówi jeden ze śledczych.
Z ustaleń „Rz” wynika, że do CLK przesłano m.in. telefony komórkowe, które włamywacze wzięli z domu i porzucili na posesji, oraz szklany blat stołu, który prowokacyjnie wynieśli na zewnątrz i postawili na nim butelkę whisky i szklanki napełnione alkoholem. Wśród wysłanych do ekspertyzy rzeczy są też m.in. znaleziona na trawniku butelka po winie, szklanki, lampka z pokoju na parterze, a nawet drabina, która była na posesji. – Mamy podejrzenia, że sprawcy mogli jej używać. Stąd decyzja, by ją szczegółowo zbadać – podkreśla nasz rozmówca.
[wyimek]Odciski palców z domu Olewników zostaną porównane z liniami papilarnymi ponad 3 mln osób[/wyimek]
Odciski palców z domu Olewników zostaną wrzucone do systemu AFIS (komputerowy system do identyfikacji śladów linii papilarnych) i porównane z odciskami ponad 3 mln osób zebranymi przez ostatnich kilkadziesiąt lat przez milicję i policję. – Jeżeli któryś z włamywaczy wcześniej był notowany czy karany i brano jego odciski, to system go wyłowi. Na to liczymy – mówi nasz rozmówca.
AFIS już nieraz pomógł wykryć przestępstwa nawet sprzed wielu lat. Śledczy mają nadzieję, że i w tym przypadku będzie pomocny. – Policyjni eksperci szczegółowo zbadają ślady. Postarają się, by opinia była gotowa do połowy lipca – zapewnia Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.
Do segmentu w centrum Płocka włamywacze weszli w połowie maja, nocą, po rozwierceniu zamka w drzwiach. Splądrowali pomieszczenia na parterze, wyszli zostawiając pootwierane szafki. Nie zabrali nic wartościowego – zginęło tylko kilkaset złotych i trzy paczki kubańskich cygar. Przestępcy byli tak bezczelni, że nie wystraszyło ich to, iż na piętrze spali właścicielka, jej dzieci i matka.
Olewnikowie są przekonani, że chodziło nie o rabunek, ale o zastraszenie. Rozrzucenie w pokoju dziecięcych ubrań i pampersów odbierają jako ostrzeżenie: „macie dzieci, uważajcie”. Rodzina Olewników z determinacją walczy bowiem o prawdę o zabójstwie Krzysztofa. Śledczy nie chcą się wypowiadać o motywie. – Żadnej wersji nie wykluczamy – mówią.
– Mamy nadzieję, że policja ustali sprawców – podkreśla mecenas Ireneusz Wilk, pełnomocnik rodziny Olewników.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki[link=mailto:g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA