fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Same boiska nie wystarczą

Rozmowa z Michałem Globiszem, trenerem juniorskich reprezentacji Polski, którego podopieczni zdobyli w 2001 roku mistrzostwo Europy
RZ: Porażka naszych piłkarzy na kolejnej dużej imprezie wywołała dyskusję, co zrobić, żeby tę sytuację zmienić. Mówi sięo szkoleniu młodzieży, warunkach, w jakich trenuje itd.
Michał Globisz: Polska młodzież nie jest mniej zdolna od innych. Jest tak samo sprawna ruchowo jak ich rówieśnicy z Czech czy Niemiec. Problem w tym, że kiedy do reprezentacji trafiają młodzi zawodnicy, ich technika piłkarska jest bardzo słaba. Później trenerzy starają się to nadrobić taktyką czy przygotowaniem fizycznym. W efekcie mamy grę jak na ostatnim Euro.
Dlaczego tak się dzieje?
Problem zaczyna się w szkołach. Lekcje wf. są w podstawówkach na żenującym poziomie. I nie można wszystkiego tłumaczyć warunkami, bo kiedyś były jeszcze gorsze. Infrastruktura sportowa jest u nas kiepska, ale się poprawia.
No właśnie. Rząd realizuje właśnie program Orlik 2012,w ramach którego w ciągu czterech lat ma powstać u nas ponad 2 tysiące boisk.
To świetny pomysł. Poza tym w miastach jak grzyby po deszczu powstają boiska ze sztuczną trawą. Jest coraz więcej sal gimnastycznych i basenów. Ale same boiska nie wystarczą. Kiedyś młodzi chłopcy kopali piłkę na podwórkach i później stawali się znakomitymi piłkarzami. Kluczowe jest szkolenie.
Co z nim jest nie tak?
Po prostu nie ma systemu. Kluby pracują po partyzancku. W jednych się realizuje jeden model, w drugich inny, a najczęściej żaden. Teraz do klubów trafiają dzieci w wieku sześciu lat i zamiast obudzić w nich radość gry, to się przeszkadza. Trenerzy zakazują swoim podopiecznym kiwania, dryblowania, bo mogą przegrać mecz. W ten sposób dzieciaki nigdy nie nauczą się dobrze prowadzić piłki.
To może zamiast posyłać dzieci do klubów, pozwolić im grać na tych gminnych boiskach?
Ważne jest tylko, żeby potem wyłowić talenty.
Co prawda trenerzy wojewódzcy mają obowiązek penetrowania wszystkich gmin, ale różnie z tym bywa. Istnieją już gimnazjalne ośrodki PZPN w całym kraju, gdzie mają trafiać najzdolniejsi. Ale efekty będą dopiero za 10 – 15 lat.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA