fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Nie tego szukają

Rzeczpospolita
Coraz trudniej sprzedać nie tylko mieszkanie, ale i dom. Zwłaszcza że oferta rozmija się często z oczekiwaniami nabywców.
W ciągu minionego roku domy podrożały średnio o jedną piątą – wynika z barometru „Rz”. Wprawdzie coraz częściej, aby sprzedać zwłaszcza większą willę czy segment, trzeba obniżyć cenę wywoławczą, ale pośrednicy prognozują w perspektywie roku jeszcze dalszy niewielki wzrost stawek transakcyjnych, średnio o 8 proc.
– Na rynku wtórnym najchętniej kupowane są ostatnio domy parterowe, łatwe i niedrogie w utrzymaniu – twierdzi Barbara Urbanowicz z agencji w Koszalinie. – Na sprzedaż wystawianych jest natomiast sporo domów o powierzchni użytkowej powyżej 200 mkw., jedno- i dwupiętrowych, budowanych w latach 80. i 90. z myślą o wspólnym zamieszkaniu rodziny wielopokoleniowej. Są one wycenione zbyt wysoko w stosunku do zapotrzebowania rynku.
– Chętnie kupowane są zawsze domy tanie, nawet jeśli wymagają kapitalnego remontu – wyjaśnia Helena Wieruszewska z agencji Północ we Wrocławiu. – Ich atutem są zwykle duże działki i atrakcyjna lokalizacja. Zmniejsza się natomiast zapotrzebowanie na segmenty, a ich ceny zaczynają spadać.Dotyczy to także nowych domów w zabudowie szeregowej.– Deweloperzy, widząc malejący popyt na te nieruchomości, starają się uatrakcyjnić ofertę, proponując bardziej dogodne spłaty, wykonanie dodatkowych prac wykończeniowych czy wyposażenie nieruchomości w lepsze bramy garażowe i wideotelefon – dodaje Cezary Czech z białostockiego oddziału agencji Północ.
– Nadal duża jest podaż nowych domów – mówi Przemysław Szkutnik z Ober-Haus w Gdańsku. – I to zarówno wolno stojących, jak i w zabudowie bliźniaczej czy szeregowej. Dość atrakcyjne ceny proponowane przez deweloperów wpływają na zmniejszenie zainteresowania rynkiem wtórnym domów. Może to doprowadzić albo do zmniejszenia cen tych nieruchomości, albo do wycofania wielu ofert z rynku – dodaje Szkutnik.
[ramka][b]Jak powstaje wykres?[/b] Podstawą do wyliczenia danych do barometru były rzeczywiste i prognozowane ceny domów. Wybraliśmy do porównań dwa domy wolno stojące (mały, o powierzchni ok. 100 – 200 mkw. i większy 200 – 300 mkw.), na działce około tysiąca metrów kwadratowych, w obrębie miasta, nie starsze niż 10 – 15 lat.
[b]Barometr powstał przy współpracy z:[/b] Tomaszem Rożkiem z Akcesu w Warszawie, Tomaszem Błeszyńskim, doradcą na rynku nieruchomości w Łodzi, Przemysławem Szkutnikiem z Ober-Haus w Gdańsku, Arturem Jakubczykiem z Lexpolu w Katowicach i Leszkiem Michniakiem z Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA