fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

PKP zarobią więcej na wyprzedaży

Rzeczpospolita
Kolejowy holding miał na sprzedaży udziałów zarobić 190 mln zł. Tymczasem tylko w 2008 r. będzie to ponad 150 mln zł, a cała kwota może się nawet podwoić
– Kończymy negocjacje dotyczące sprzedaży udziałów w dwóch spółkach zajmujących się produkcją systemów bezpieczeństwa. Za obie otrzymamy co najmniej 150 mln zł – ujawnia „Rz” Tomasz Pałaszewski z zarządu PKP. Transakcje mają zostać sfinalizowane w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Oznacza to, że tegoroczne założenia zostaną zrealizowane z nadwyżką. Plan spłaty wynoszącego 5,6 mld zł długu grupy przewidywał bowiem, że w 2008 r. ze sprzedaży udziałów w innych spółkach do kasy PKP wpłynie równo 150 mln zł. Do roku 2013 miało to być w sumie co najmniej 190 mln zł (bez wpływów z prywatyzacji PKP Intercity i PKP Cargo).
Tymczasem, jak utrzymuje Tomasz Pałaszewski, ogólna kwota może być znacznie wyższa.
– Nasz cel to prywatyzacja i jeszcze raz prywatyzacja. Zakładamy, że z prywatyzacji spółek innych niż PKP InterCity i Cargo uda nam się do 2013 roku otrzymać co najmniej 380 mln zł zamiast wcześniej planowanych 190 mln zł – szacuje.
– Szczyt wyprzedaży planujemy na przyszły rok – zaznacza.
– Wówczas wpływy z tego tytułu mają być co najmniej równe tegorocznym. Pieniądze w większości zostaną przeznaczone na spłatę długów PKP.
W 2009 r. na giełdzie ma być sprzedanych m.in. 100 proc. akcji spółki Polskie Koleje Linowe. Trwa przekształcanie tej spółki w akcyjną. Na przyszły rok zaplanowano wybór doradcy prywatyzacyjnego. W ciągu dwóch lat właściciela zmieni operator turystyczny Natura Tour. – Firma jest w 100 proc. naszą własnością. W całej Polsce ma ponad 29 obiektów wypoczynkowych różnej kategorii – mówi Pałaszewski. Z kolei PKP SKM ma trafić, w wyniku podwyższenia kapitału, w ręce samorządu pomorskiego. PKP chcą także sprzedać 2,5 proc. należących do nich akcji firmy telekomunikacyjnej GTS Energis.
Jednak nie na wszystkich posiadanych udziałach PKP mogą zarobić. Sześć spółek, w których udziałowcem jest kolejowy holding, nie prowadzi żadnej działalności. To m.in. powołana w 1995 r. Citywest, która miała inwestować wraz z firmami prywatnymi w dworce kolejowe. Kolejnych 19 firm, m.in. huty Gliwice i Łaziska, jest w upadłości lub w likwidacji. – Posiadamy w nich śladowe udziały – uspokaja Pałaszewski.
Grupa PKP ma w sumie udziały w 73 firmach. Za sześć lat holding ma się składać z 10 – 15 spółek.
Rząd planuje też sprzedaż poprzez giełdę spółek z grupy. Liczy, że debiut PKP InterCity i PKP Cargo przyniesie ok. 1,2 mld zł. Wszystko jednak zależy od wielkości prywatyzowanego pakietu i kondycji giełdy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA