fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Rosja - Grecja 1:0

To smutny dzień dla fanów greckiej drużyny
AFP
Mistrzowie Europy, Grecy, na pewno już nie obronią tytułu po przegranej 0:1 z Rosją.
Trener Otto Rehhagel zrezygnował z pięcioosobowego bloku defensywnego. Ta taktyka nie opłaciła się jednak - Rosjanie często dochodzili do sytuacji strzeleckich, bardziej zagrażali bramce rywali i to oni wygrali - 1:0. Porażka oznacza, że mistrzowie Europy z 2004 roku nie obronią trofeum.
W pierwszej połowie obie drużyny miały okazje strzeleckie - w 14. minucie tylko doskonały refleks Antoniosa Nikopolidisa nie pozwolił Romanowi Pawluczence na zdobycie drugiej bramki. W odpowiedzi sześć minut później bliski gola był Angelos Charisteas. Bohater poprzednich ME strzelił celnie, ale piłka odbiła się od Igora Siemszowa i nie znalazła drogi do siatki.
Kluczową akcję kibice obejrzeli w 33. minucie. Grecki golkiper wyszedł z bramki by złapać zbyt mocne dośrodkowanie Dinijara Bilaletdinow, ale szybszy od niego okazał się Siergiej Siemak. Kapitan "Sbornej" odegrał w kierunku partnerów i Konstantin Zyrianow bez trudu skierował piłkę do pustej bramki.
Strzelenie gola uskrzydliło Rosjan - po zmianie stron jeszcze kilkakrotnie byli blisko podwyższenia wyniku. Najczęściej na bramkę rywali strzelał Pawluczenko, ale zwykle brakowało mu celności.
Grecy kilkakrotnie byli blisko wyrównania. Szczególną walecznością wykazał się wprowadzony w 40. minucie Georgios Karagounis, który przerywał akcje Rosjan przed własnym polem karnym i angażował się w niemal każdą próbę ofensywną swojego zespołu. Nie zdołał jednak zapobiec porażce.
18 czerwca Rosja zagra o awans do ćwierćfinału ze Szwecją. Obie drużyny mają po trzy punkty. Z kolei pewna awansu Hiszpania zmierzy się Grecją.
Otto Rehhagel (trener Grecji): Taki jest futbol. Cóż mogę powiedzieć - Rosjanie byli bardzo szybcy. My nie potrafiliśmy wykorzystać kilku okazji strzeleckich, ale to od dawna był problem greckiej piłki nożnej. Poza tym walnie przyczyniliśmy się do zdobycia przez rywali bramki. W 2004 roku zdarzył się cud i wygraliśmy, ale taki cud może się przytrafić raz na 30 lat. Gdyby zdarzał się co tydzień - nie byłby cudem.
Guss Hiddink (trener Rosji): Dziękuję wszystkim zawodnikom za zaangażowanie - do końca walczyli o utrzymanie dobrego rezultatu. W dzisiejszym futbolu trzeba być silnym i nie dawać rywalom szans do strzelenia gola - i to tym młodym chłopakom się świetnie udało.
Roman Pawluczenko (napastnik Rosji, wybrany graczem meczu): Chcieliśmy pokazać, że Rosjanie mają charakter. Najważniejsze jest zwycięstwo i szansa na wywalczenie awansu w kolejnym spotkaniu.
Trenerowi Greków, Otto Rehhagelowi zarzuca się, iż w spotkaniu ze Szwedami przyjął zbyt defensywny sposób gry, na który zresztą Skandynawowie znaleźli sposób. W tej sytuacji niemiecki szkoleniowiec zapowiada zmianę ustawienia drużyny, na 4-3-3 i korekty w wyjściowym zestawieniu.
- W drugim meczu w mistrzostwach wystąpi nasz całkiem nowy team. Nie potrafię powiedzieć czy wygramy, czy przegramy. Jedno jest jednak pewne - będzie to zupełnie inna drużyna niż ta z meczu ze Szwecją - powiedział kapitan greckiej drużyny, Angelos Basinas.
Inaczej podszedł do meczu holenderski trener Rosjan, Guus Hiddink. W wywiadzie telewizyjnym powiedział, iż nie należy oczekiwać zmian w podstawowym składzie. - To mało realne. Mamy młodych piłkarzy, w szeregach których nie ma jednak zbyt wielu dublerów grających na takim samym poziomie - stwierdził.
Wysoką porażkę z Hiszpanami tłumaczył: to było frycowe, które musiał zapłacić młody zespół. Zaapelował do piłkarzy, by jak najszybciej zapomnieli o meczu z Hiszpanami, a zarazem, by z Grekami grali "mniej naiwny futbol".
Rosyjska milicja wystawiła wzmocnione patrole przed barami sportowymi w Moskwie. Jeden z kanałów telewizyjnych zapowiedź meczu opatrzył tytułem: „Albo wygramy, albo zmiatamy do domu".
Grecja: 1-Antonis Nikopolidis - 2-Giourkas Seitaridis (40. Giorgos Karagounis), 5-Traianos Dellas, 16-Sotiris Kyrgiakos, 15-Vassilis Torosidis - 21-Costas Katsouranis, 6-Angelos Basinas, 3-Christos Patsatzoglou - 9-Angelos Haristeas, 23-Nikos Liberopoulos (61. Theofanis Gekas), 20-Yannis Amanatidis (80. Stelios Giannakopoulos)
Rosja: 1. Igor Akinifiejew - 22-Aleksandr Aniukow, 8-Denis Kołodin, 4-Siergiej Ignaszewicz, 18-Jurij Żirkow (87. Wasilij Bieriezutcki) - 11-Siergiej Siemak, 7-Dmitrij Torbinski, 17-Konstantin Zyrianow, 20-Igor Siemszow, 15-Dinijar Bialetdinow (69. Iwan Sajenko) - 19-Roman Pawluczenko.
Stadion: Wals-Siezenheim, Salzburg (30 000)
Sędziowie - główny: Roberto Rosetti, asystenci: Alessandro Griselli i Paolo Calcagno (wszyscy Włochy), techniczny: Olegario Benquerenca (Portugalia)
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA