fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sądy i prasa są na siebie skazane

Nie ma co liczyć na brak konfliktów na linii sądy – prasa. Relacje mogą być lepsze, gdy strony lepiej poznają nawzajem specyfikę swojej pracy
To wnioski z piątkowej konferencji „Media i sądy pro bono et malo”, czyli na dobre i złe, zorganizowanej przez Krajową Radę Sądownictwa. Wzięło w niej udział aż 300 osób, głównie sędziów, co chyba najlepiej świadczy o tym, że relacje z mediami są dla nich ważne, tym bardziej że obraz sądów w społeczeństwie jest zły i od lat słabnie do nich zaufanie.
Wielu sędziów upatruje winnych tego stanu w dziennikarzach: nieprecyzyjnie opisują procesy i wyroki, nieraz wręcz je kreują, drukują obraźliwe dla sędziów tytuły, nie mówiąc o popełnianiu elementarnych błędów, gdy wypowiadają się w kwestiach prawnych.
– Zanika specjalność sprawozdawcy sądowego, a do sądów przychodzą osoby niemające z nimi i z prawem obeznania. Na mecz wysyła się sprawozdawcę sportowego, a do sądu studentkę polonistyki – narzekał prof. Jacek Sobczak, znany specjalista prawa prasowego.
– Sądy mają swoją specyfikę: ścisłe procedury i język. Kładą nacisk na precyzję i na uzasadnienie wyroku – mówił z kolei Jarosław Gugała, znany dziennikarz telewizyjny. – W dziennikarstwie zaś, zwłaszcza w telewizji, informacja musi być krótka, prosta i szybka. Musi też nadawać się do sprzedania, gdyż media, w przeciwieństwie do sądów, muszą zarabiać – tłumaczył.
Waldemar Żurek, rzecznik krakowskiego Sądu Okręgowego, apelował, by nie uogólniać: są dobrzy dziennikarze, zdarzają się też źli – jak w innych profesjach. W stosunku do tych ostatnich trzeba stosować sankcje prawne. – Chcesz poznać poetę, jedź do jego kraju. Obie profesje muszą się zrozumieć, więcej ze sobą rozmawiać, jak choćby na tej konferencji – powiedziała sędzia Teresa Romer.
Sędzia Barbara Godlewska-Michalak, rzeczniczka Krajowej Rady Sądownictwa, przedstawiła badania, w których obywatele pytani, do kogo by się zwrócili, gdyby naruszono ich prawa, odpowiedzieli, że do sądów. – To dobra wiadomość, w USA odpowiedzieliby, że do mediów – zauważył prof. Jerzy Bralczyk. Jego zdaniem poprawa wizerunku sądów będzie możliwa, gdy obywatele uznają je za swoje, tak jak piłkarzy (choć ci nie grają znów tak rewelacyjnie).
– Sądom potrzebne są media, społeczna kontrola, a prasie sądy, gdyż zakreślają one granice swobody wypowiedzi – podsumował dyskusję sędzia Stanisław Dąbrowski, przewodniczący KRS.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA