fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Hotele powstaną nad torami

Rzeczpospolita
Rząd chce ułatwić PKP sprzedaż atrakcyjnych nieruchomości. Zmiana prawa pozwoli spółce znaleźć chętnych do budowy nad lub pod infrastrukturą kolejową
Ministerstwa Infrastruktury i Sprawiedliwości pracują nad zmianą kodeksu cywilnego o szczególnym znaczeniu dla Polskich Kolei Państwowych. Nowelizacja ma dotyczyć przepisów regulujących własność nieruchomości.
Opracowywane regulacje mają dawać inwestorom ograniczone prawo zabudowy nad lub pod istniejącymi urządzeniami technicznymi infrastrukturą, budynkami i innymi obiektami. Według Ministerstwa Infrastruktury to bardzo istotne dla projektów związanych z przebudową rejonów dworców kolejowych czy węzłów transportowych. W wielu takich miejscach można byłoby udostępniać powierzchnię na cele komercyjne – uważa. – Wprowadzenie tzw. własności warstwowej byłoby bardzo dobrym rozwiązaniem dla inwestycji związanych z dworcami kolejowymi, drogami kolejowymi i kolejową infrastrukturą podziemną – mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA. Obecnie brak odpowiednich przepisów uniemożliwia komercyjne wykorzystanie m.in. terenów PKP na poziomie gruntu nad linią średnicową w Warszawie. Z podobnym problemem PKP spotyka się również przy przebudowie dużych dworców, które sąsiadują z rozbudowanym układem torów. Ma to miejsce np. w Katowicach i Warszawie, gdzie kolej chce z prywatnym inwestorem wybudować nad torami hotel. – Bez odpowiednich zmian w prawie taki hotel może być tylko i wyłącznie własnością tego, kto jest właścicielem torów, a nie tego, kto zapłaci za budowę – wyjaśnia Wrzosek.
Opracowywane zmiany są tym bardziej istotne, że do Sejmu trafiły już projekty nowelizacji ustaw o komercjalizacji PKP i o transporcie kolejowym. Mają one m.in. przyspieszyć pozyskiwanie przez PKP na własność od samorządów terenów do tej pory przez kolej dzierżawionych. – Mowa o ok. 12 tysiącach działek, których do czasu uwłaszczania nie możemy wprowadzić do obrotu – tłumaczy Wrzosek. Zainteresowanych inwestowaniem nie zabraknie. – Okolice dworców i linii kolejowych w centrach miast to świetne lokalizacje, którymi deweloperzy są bardzo zainteresowani – mówi Jarosław Szanajca, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich. – Zwłaszcza stawiający centra handlowe i biurowce. Przy dzisiejszych możliwościach technicznych budowa np. nad torami nie jest żadnym problemem. Blokadą są jedynie przepisy – uważa. Niestety, na konkretne propozycje rozwiązań prawnych trzeba będzie poczekać jeszcze kilka miesięcy. Grupa PKP ma ok. 15 tys. ha gruntów do wykorzystania na cele komercyjne. Część z nich może zostać sprzedana, na części PKP inwestuje wspólnie z prywatnymi inwestorami. Jeszcze inne przekazuje samorządom – z reguły za zaległości podatkowe. W całej Polsce na sprzedaż wystawionych jest ok. 400 nieruchomości. Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury Rz: Jakie korzyści przyniesie ułatwienie budowy nad torami czy pod wiaduktami? Olgierd Dziekoński: Tu chodzi nie tylko o ułatwienie budowy, ale przede wszystkim o to, że można będzie sprzedawać przestrzeń nad torami. Dzisiaj można rozwiązać tę kwestię tylko poprzez formułę własności do lokalu zbudowanego „nad”. Ale jest to ułomne, bo w umowie o zasadach użytkowania przestrzeni wspólnej, jaka w takim przypadku powstaje, trzeba bardzo precyzyjnie opisywać wzajemne zobowiązania obu partnerów. To ważne w przypadku kolei, bo linia kolejowa musi być np. remontowana. Pytanie, czy partner u góry, który postawił biurowiec, zgodzi się na to, by na dole hałasowano. Dlatego chcemy wprowadzić mechanizm ograniczonego prawa rzeczowego jako prawa zabudowy. Podobne rozwiązanie istnieje w wielu krajach europejskich, choćby w Niemczech. To będzie wymagało zmian w kodeksie cywilnym? Tak. Trzeba wprowadzić do kodeksu dodatkową kategorię ograniczonego prawa rzeczowego, jakim jest prawo budowy nad lub pod budynkiem czy infrastrukturą. Obowiązująca teraz zasada mówi, że ten, kto jest właścicielem płaszczyzny terenu, jest też, do pewnego poziomu, właścicielem w górę i w dół. Zmiana kodeksu wymaga jednak bardzo głębokiej analizy wszystkich konsekwencji. Współpracujemy w tej sprawie z Ministerstwem Sprawiedliwości. Za wcześnie jednak, by mówić o konkretnych rozwiązaniach. Kiedy możemy je ujrzeć? Pracujemy nad nimi. Chcemy w drugiej połowie tego roku przedstawić konkretne rozwiązania i rozpocząć dyskusję nad nimi. Po ewentualnym rozważeniu takiej propozycji przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego, działającą przy ministrze sprawiedliwości, na początku przyszłego roku moglibyśmy skierować ustawę do Sejmu. —rozm. Marcin Zwierzchowski
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA