Sport

Królicze uszy Hondy

Robert Kubica
AFP
Kierowca BMW-Sauber Robert Kubica uzyskał dwunasty czas w drugiej sesji treningowej przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Hiszpanii, czwartej eliminacji mistrzostw świata Formuły 1. Na torze Catalunya koło Barcelony najszybszy był, tak jak przed południem, Fin Kimi Raikkonen z Ferrari.
Lider klasyfikacji kierowców Fin Kimi Raikkonen z Ferrari uzyskał najlepsze czasy podczas obu piątkowych sesji treningowych. Robert Kubica był czwarty i dwunasty.
Rano na torze Catalunya drugi był zwycięzca z Bahrajnu, Felipe Massa. Brazylijczyk popełnił też jednak kilka błędów i parę razy lądował poza torem. Kłopoty mieli również Lewis Hamilton – w popołudniowej sesji wypadał nawet z trasy - oraz jego partner z McLarena, Heikki Kovalainen. W przerwie pomiędzy sesjami w samochodzie Fina wymieniano skrzynię biegów. Po południu Kovalainen przejechał zaledwie siedem okrążeń, po czym awarii uległ system sterowania przepustnicą
Natomiast kierowcy BMW Sauber nie mogli narzekać. W drugiej sesji Robert Kubica i Nick Heidfeld wyjeżdżali na długie przejazdy, porównując oba rodzaje opon przy dużym obciążeniu paliwem. Stąd dalsze miejsca – 12. czas Polaka i 13. Niemca. - Balans samochodu jeszcze nie jest idealny, ale jutro mamy szansę to poprawić - przyznał Heidfeld. Kubica okazał się lepszy od swojego partnera z zespołu także poza torem. Humorystyczna gazetka Red Bulletin sprawdza, jak dobrze kierowcy znają swoich partnerów z zespołu. Kubica zdobył 3,5 punktu na 10 możliwych (wiedział m.in., w jakim zespole Heidfeld został mistrzem Formuły 3000 w sezonie 1999, gdzie spędzał ostatnie wakacje i jak mają na imię jego dzieci). Niemiec pamiętał datę debiutu Kubicy w Formule 1, wiedział ile wyścigów Polak wygrał w drodze po mistrzostwo World Series by Renault w sezonie 2005 oraz połowicznie odgadł jego datę urodzin. Obaj kierowcy potknęli się m.in. na pytaniach o ulubiony napój, żaden z nich nie wiedział także, co partner robi przed i po wyścigu. Podczas oficjalnej konferencji prasowej postawę Kubicy komplementował dyrektor techniczny BMW Sauber, Willy Rampf. Zapytany o postępy Polaka jako kierowcy F1, Niemiec podkreślił przede wszystkim coraz większe doświadczenie. Przyznał też, że Kubica bardzo pomógł zespołowi podczas zimowych prac nad nowym samochodem. - W trakcie testów wrażenia kierowców są dla nas bardzo ważne, bo nie zawsze możemy polegać na danych z tunelu aerodynamicznego - powiedział Rampf. - Robert wykonał dobrą pracę, jego komentarze na temat samochodu są zawsze bardzo dokładne. Najważniejszą wiadomością piątkowego poranka była informacja, że w zawodach wezmą udział wszystkie zespoły (11). Borykający się z kłopotami finansowymi Super Aguri ostatecznie ogłosił, że wystartuje w Barcelonie – choć jego przyszłość nadal nie jest pewna. Takuma Sato i Anthony Davidson jeździli białymi samochodami, prawie całkowicie pozbawionymi nazw sponsorów. W obu sesjach zajęli dwa ostatnie miejsca, ze sporą stratą do najlepszych. Super Aguri to jedyny zespół, który nie wziął udziału w zeszłotygodniowych testach w Barcelonie. Pozostałe ekipy sprawdzały nowe rozwiązania techniczne, a wczorajsze treningi były pierwszą okazją do ich weryfikacji na tle rywali. Pojawiło się kilka ciekawych wizualnie rozwiązań – Renault skopiowało pokrywę silnika stosowaną przez Red Bulla, a Honda zastosowała osłony przednich kół oraz nowe skrzydełka przy nosie. Trudno się oprzeć skojarzeniom z fauną – wynalazek stosowany przez Renault i Red Bulla przypomina płetwę rekina, a skrzydełka Hondy dziennikarze ochrzcili natychmiast mianem króliczych uszu. Oczywiście piątkowe jazdy nie odzwierciedlają pełnego układu sił w stawce, bo każdy zespół realizuje indywidualny program przygotowań, ale jak na razie górą są rekiny – w pierwszej dziesiątce popołudniowej sesji znaleźli się wszyscy czterej kierowcy Renault i Red Bulla. Zawodnicy Hondy tradycyjnie zakończyli dzień w drugiej połowie stawki. Sporą niespodzianką była postawa Giancarlo Fisichelli oraz Adriana Sutila z ekipy Force India – reprezentanci jednego z najsłabszych zespołów w stawce zakończyli popołudniową sesję w pierwszej dziesiątce. Jednak na pomieszanie szyków faworytom nie ma co liczyć – nadal najszybsze jest Ferrari. Niewiadomą jest jak na razie forma McLarena, borykającego się z problemami podczas wczorajszych treningów. To szansa dla BMW Sauber, aby utrzymać się w ścisłej czołówce mistrzostw świata konstruktorów. Jeśli Massa i Hamilton nadal będą próbowali jechać na 101 procent swoich możliwości, to ich występ w Hiszpanii może zakończyć się kolejną utratą punktów. Musiałem nadrobić stracony czas z ostatnich testów, kiedy jeździłem tylko samochodem w konfiguracji na sezon 2009. Można powiedzieć, że tak naprawdę ostatni raz testowałem tutaj w lutym, stąd też czekało mnie sporo pracy nad ustawieniami. Dlatego ważne było przejechanie jak największej liczby okrążeń. Pierwszy trening poszedł bardzo dobrze, udało nam się zgromadzić dużo danych i sprawdzić sporo różnych ustawień. Po południu było już trochę gorzej, ale jak się testuje dużo elementów na raz, to łatwo coś przeoczyć. W sobotę mamy jeszcze jeden trening, trzeba teraz dokładnie przeanalizować dane i dopasować wszystkie parametry samochodu. Nie jest to łatwe, bo warunki na torze bardzo szybko się tu zmieniają, nawet z sesji na sesję. Taka jest specyfika tego obiektu i trzeba na to odpowiednio reagować. wysłuchał: m.s. 1. K. Raikkonen (Finlandia, Ferrari) 19; 2. N. Heidfeld (BMW Sauber) 16; 3. L. Hamilton (W. Brytania, McLaren-Mercedes) 14; 4. R. Kubica (Polska, BMW Sauber) 14; 5. H. Kovalainen (Finlandia, McLaren- Mercedes) 14; 6. F. Massa (Brazylia, Ferrari) 10; 7. J. Trulli (Włochy, Toyota) 8; 8. N. Rosberg (Niemcy, Williams-Toyota) 7; 9. F. Alonso (Hiszpania, Renault) 6; 10. M. Webber (Australia, Red Bull-Renault) 4; 11. K. Nakajima (Japonia, Williams-Toyota) 3; 12. S. Bourdais (Francja, STR-Ferrari) 2. Klasyfikacja konstruktorów 1. BMW Sauber 30; 2. Ferrari 29; 3. McLaren-Mercedes 28; 4. Williams-Toyota 10; 5. Toyota 8; 6. Renault 6; 7. Red Bull-Renault 4; 8. STR-Ferrari 2.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL