Nauka

Nie czekaj na pragnienie

Rzeczpospolita
Wody mineralne to najcenniejsze z wód butelkowanych. Swą pozycję zawdzięczają nie tylko bogactwu niezbędnych do życia minerałów, ale również swoim właściwościom profilaktyczno-zdrowotnym. Niektóre z nich zawierają nawet 70 różnego rodzaju składników. Najcenniejsze z nich to magnez i wapń
Woda jest podstawowym składnikiem ludzkiego organizmu. U niemowląt stanowi aż 80 proc. masy ciała. Z wiekiem ilość wody w organizmie spada. U ludzi starszych stanowi już tylko 50 proc. masy. W płucach i we krwi mamy jej najwięcej, bo aż 90 proc. Najmniej znajduje się jej w mózgu i w mięśniach – ok. 75 proc. Woda jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. – Jest konieczna do oddychania, przemiany materii i przyswajania składników pokarmowych. Dostarcza też substancje odżywcze do wszystkich tkanek naszego organizmu. Potrzebna jest również do wydalania produktów przemiany materii oraz do regulacji temperatury ciała – wylicza dr Teresa Latour, kierownik Zakładu Tworzyw Uzdrowiskowych Państwowego Zakładu Higieny w Poznaniu.
Od wieków wiadomo też, że woda jest niezastąpionym środkiem pielęgnacyjnym potrzebnym do utrzymania optymalnego stanu skóry. – Właściwe nawilżenie skóry uzyskuje się jednak nie przez mycie, ale przez picie. Dzięki wodzie zarówno skórę, jak i organizm możemy wzbogacić o wiele składników mineralnych, które usprawniają przemianę materii. Na liście najważniejszych składników są sód, potas, wapń, magnez, chlorki, wodorowęglany i siarczany – wylicza dr Teresa Latour. Jeśli w czasie gotowania w czajniku odkłada się kamień, to znak, że woda jest twarda, a więc bogata m.in. w wapń i magnez. Z badań wynika, że ludzie pijący twardą wodę mają zdrowsze serca i żyją dłużej, a pijący miękką częściej umierają na zawał serca.
Wody źródlane występują we wszystkich rejonach Polski. Naturalne wody mineralne o bardzo urozmaiconym składzie chemicznym występują zwłaszcza w części południowej kraju, na terenie Karpat i Sudetów. Stąd pochodzi też większość wód leczniczych. Na rynku mamy ogromny wybór wód butelkowanych, które dzielą się na naturalne wody mineralne, źródlane i stołowe. Osobną kategorię stanowią wody lecznicze. Każdy rodzaj ma inny skład i zastosowanie. By znaleźć najlepszą dla siebie, trzeba wiedzieć, czym się różnią i jaki mają skład. – Wody butelkowane, czyli naturalne wody mineralne, naturalne wody źródlane i wody stołowe, pochodzą wyłącznie z zasobów podziemnych, które nie mają kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym i zanieczyszczeniami – wyjaśnia dr Latour. Są to wody tzw. pierwotnie czyste pod względem chemicznym i mikrobiologicznym, a co ważne – nie wymagają uzdatniania. Ich skład mineralny jest naturalny i zależny od warunków geologicznych, jest też więc bardzo zróżnicowany. Naturalne wody źródlane stanowią ponad 80 proc. dostępnych w handlu wód butelkowanych. Są to wody słabo zmineralizowane. Na rynku należą do nich np. Żywiec Zdrój, Dar Natury, Kropla Beskidu. Ogólna zawartość rozpuszczonych składników mineralnych nie przekracza na ogół 500 mg na litr wody. – Tego typu wody właśnie z powodu niskiego stopnia mineralizacji można pić w dużych ilościach. Zalecane są także dla osób, które w swojej diecie powinny ograniczać np. sód. Naturalne wody źródlane o tzw. zrównoważonym składzie mineralnym są odpowiednie dla dzieci i kobiet w ciąży – tłumaczy dr Latour. Świetnie nadają się do przyrządzania potraw, a niektóre nawet do przygotowywania mieszanek pokarmowych dla niemowląt. Bazą wód stołowych są przeważnie naturalne wody źródlane, które wzbogaca się konkretnymi składnikami mineralnymi, tj. elektrolitami, które mają ważne znaczenie odżywcze. Na liście elektrolitów są przede wszystkim wapń, magnez, jodki. Tego typu wody to rzadkość na rynku. Należą do nich np. Bonaqa i Helena. Przeznaczone są głównie dla osób pracujących w tzw. uciążliwych warunkach termicznych, czyli dla robotników fabrycznych, pracowników fizycznych oraz sportowców. Naturalne wody mineralne stanowią ok. 20 proc. butelkowanych. Różnią się od naturalnych wód źródlanych bardziej urozmaiconym składem mineralnym. Często są to wody o większej zawartości pierwiastków istotnych dla prawidłowej gospodarki mineralnej organizmu człowieka. Na rynku należą do nich np. Kryniczanka, Nałęczowianka i Staropolanka. Dzielą się na wody nisko-, średnio- i wysokozmineralizowane. Do niskozmineralizowanych należą te, które mają oznaczoną niewielką ilość składników mineralnych, a często np. sód poniżej 20 mg/l. Tego typu wody są zalecane m.in. w diecie niskosodowej. Wody wysokozmineralizowane zawierają wysoką zawartość wapnia (powyżej 120 mg/l), magnezu (powyżej 50 mg/l), siarczanów (powyżej 25 ml/powyżej), chlorków (powyżej 200 mg/l), wodorowęglanów (powyżej 600 mg/l). – Naturalne wody mineralne wysokozmineralizowane, a także zawierające znaczne ilości chlorku sodowego nie są wskazane dla osób z niewydolnością nerek oraz układu krążenia oraz dla dzieci – mówi dr Teresa Latour.Niektóre spośród naturalnych wód mineralnych już w złożu są nasycone dwutlenkiem węgla, inne są nasycane tym gazem w procesie rozlewania do butelek. Tego typu wody nazywa się gazowanymi wodami mineralnymi. Sztucznie gazowane mogą zawierać od 2,5 do 5 mg dwutlenku węgla na litr. Dwutlenek węgla nadaje wodzie charakterystyczny cierpki posmak. Hamuje rozwój bakterii i przedłuża trwałość wody. Ale przy okazji pobudza wydzielanie soków żołądkowych i zwiększa apetyt – dlatego takiej wody nie powinny pić osoby, które chcą schudnąć. Lekarze odradzają ją również osobom cierpiącym na choroby wrzodowe żołądka. Aby wodę uznać za leczniczą, trzeba ją przebadać, a wyniki tych badań musi zatwierdzić minister zdrowia. Picie takich wód w większych ilościach trzeba konsultować z lekarzem. Należą do nich m.in. Zuber, Jan i Wielka Pieniawa. Są to także wyłącznie wody podziemne, pierwotnie czyste, uznane za surowce lecznicze dzięki ich właściwościom leczniczym udokumentowanym badaniami farmakodynamicznymi i klinicznymi. Wody te wykorzystuje się w kuracjach uzdrowiskowych, gdzie występują w stanie naturalnym. Statystyczny Polak rocznie wypija 50 l tzw. wody butelkowanej. – Utrata zaledwie 3 proc. wody w organizmie człowieka powoduje zmęczenie oraz bóle i zawroty głowy. Gdy jej niedobór sięga 10 proc., mówimy o odwodnieniu zagrażającym życiu, a utrata ok. 20 proc. może spowodować śmierć w wyniku odwodnienia – przestrzega dr Latour. By nie doprowadzić do odwodnienia, należy pić od 2,5 do 3 l wody dziennie. Tyle też dla prawidłowego funkcjonowania organizmu powinniśmy wydalić. Wodę należy pić chłodną, najlepiej o temperaturze ok. 15 st. C, i koniecznie małymi porcjami. Pierwszą szklankę najlepiej wypić tuż po przebudzeniu, a ostatnią – tuż przed snem. W ciągu dnia między posiłkami również dobrze jest wypić kilka szklanek. Do tego – przynajmniej szklanka soku i mleka. Taka dawka płynu pozwoli utrzymać w organizmie stały poziom wody i składników odżywczych. Szczególnie ważne jest to latem i w czasie odchudzania. Nie wolno czekać, aż pojawi się pragnienie. Zapotrzebowanie na wodę zależy od wielu czynników, m.in. od temperatury otoczenia i wilgotności. Nasz organizm więcej wody domaga się w czasie wysiłku fizycznego, który wiąże się przecież z jej utratą w wyniku pocenia oraz z utratą elektrolitów. – W szczególnych warunkach termicznych dzienne zapotrzebowanie na wodę dochodzić może do 10 l dziennie, na przykład w lecie i przy znacznym wysiłku fizycznym, czyli podczas uprawiania sportu lub pracy fizycznej – wyjaśnia dr Latour. Sporo należy też pić w czasie podróży. – Więcej wody trzeba pić, jeśli jesteśmy smakoszami kawy, pijemy alkohol lub jemy produkty zawierające dużo błonnika, czyli np. rośliny strączkowe – wylicza dr Latour. Powyżej 2 l wody dziennie to dawka dla kobiet w ciąży i karmiących. – Bez dwulitrowej butelki wody nie obejdziemy się również w czasie choroby, która przebiega z podwyższoną temperaturą. Powodem podniesienia dawki wody do 3 l jest natomiast odchudzanie. Zapotrzebowanie na wodę zależy też od wieku. – Dzieci do pierwszego roku życia powinny wypijać od 1,5 do 1,7 l wody dziennie. Starsze dzieci i młodzież – od 2,4 l do 3,3 l. Kobiety i dziewczęta – od 2,5 do 2,7 l, a mężczyźni ok. 3,7 l dziennie – mówi dr Teresa Latour. - Magnez – zwany pierwiastkiem życia, niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu, wzmacnia jego siły obronne i chroni przed niekorzystnymi wpływami środowiska. W odpowiedniej ilości ma go w składzie zaledwie 30 dostępnych na rynku wód. - Wapń – potrzebny zwłaszcza dzieciom w okresie wzrostu i osobom w podeszłym wieku, przyda się wszystkim aktywnym fizycznie. Wzmacnia układ kostny, pomaga w utrzymaniu stałej krzepliwości krwi, obniża poziom cholesterolu. - Fluor – chroni przed próchnicą zębów. - Mangan – niedobór prowadzi do zahamowania wzrostu, niedokrwistości i chorób tarczycy. - Potas – jego niedobór powoduje zaburzenie czynności serca, zaparcia, nadpobudliwość nerwową, senność. - Sód – reguluje gospodarkę wodną. Jego niedobór powoduje suchość skóry i obniżenie ciśnienia krwi. - Żelazo – jego brak może spowodować niedokrwistość, ciągłe zmęczenie, senność.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL