Świat

Bitwa nad grobem Jezusa Chrystusa

AP
W Bazylice Grobu Pańskiego wywiązała się gwałtowna bójka pomiędzy prawosławnymi i ormiańskimi mnichami. Walczących chrześcijan musiała rozdzielić izraelska policja
Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie jest najważniejszą chrześcijańską świątynią na świecie. Zbudowano ją nad miejscem, gdzie pochowano Chrystusa. Pod jej dachem znalazła się również Golgota, czyli wzgórze, na którym dokonano ukrzyżowania.
Teoretycznie świątynia, którą opiekują się duchowni wielu wyznań chrześcijańskich, powinna łączyć wyznawców Chrystusa. W praktyce bywa różnie. W niedzielę pobili się w niej wyznawcy prawosławia i Ormiańskiego Kościoła Apostolskigo. Wszystko zaczęło się od sprzeczki. Jeden z prawosławnych kapłanów zbyt długo modlił się w krypcie Grobu Pańskiego. Ormiański ksiądz w pewnym momencie stracił cierpliwość i w brutalny sposób wywlókł go na zewnątrz. Na widok szamotaniny z odsieczą przybiegli przedstawiciele obu wyznań.
W ruch poszły buty, pięści, a przede wszystkim palemki, którymi zaciekle okładano przeciwników (Kościoły prawosławne obchodziły Niedzielę Palmową). Zdaniem świadków, gdyby nie interwencja izraelskiej policji, bójka między chrześcijanami mogła przerodzić się w większe zamieszki na zamieszkanym przez członków obu wyznań Starym Mieście. – Gdy przybyliśmy na miejsce, biło się kilkadziesiąt osób. Szybko zaprowadziliśmy porządek – powiedział “Rz” inspektor Micky Rosenfeld z izraelskiej policji. – Aresztowaliśmy dwóch najbardziej agresywnych Ormian – dodał. W ruch poszły buty, pięści, a przede wszystkim palemki, którymi zaciekle okładano przeciwników Obaj zostali szybko zwolnieni do domów. Pod komisariatem zgromadził się bowiem wzburzony tłum Ormian. Gdy tylko wypuszczono aresztowanych, demonstranci spokojnie rozeszli się do domów. Mimo to jerozolimska policja już szykuje się do obchodów prawosławnej Wielkiej Soboty (26 kwietnia). Istnieje bowiem obawa, że członkowie obu wyznań znowu będą próbowali wszcząć bójki. – Wszystko, co się stało, jest winą Ormian. To oni zaatakowali naszego kapłana, chociaż miał pełne prawo znajdować się tam, gdzie się znajdował – powiedział “Rz” arcybiskup Aristarchos, sekretarz prawosławnego patriarchatu Jerozolimy. – My jesteśmy tolerancyjni i nie wierzymy w przemoc. To Ormianie nie uszanowali tej świątyni i powagi świąt, które obecnie przeżywamy – dodał. Przedstawiciele patriarchatu ormiańskiego nie odbierali wczoraj telefonów. Wiadomo jednak, że ich wersja wydarzeń diametralnie różni się od wersji prawosławnych. Bazylika Grobu Pańskiego jest przedmiotem sporu pomiędzy rozmaitymi chrześcijańskimi wyznaniami od czasu wypraw krzyżowych. W XVIII wieku teren rozbudowywanej przez wieki, złożonej z wielu kaplic i labiryntów ciemnych korytarzy świątyni został podzielony pomiędzy sześć wyznań – katolików (franciszkanie), prawosławnych, Ormian, a także przedstawicieli Kościołów koptyjskiego, etiopskiego i syryjskiego (jakobickiego). Każda z grup otrzymała swoje ściśle określone terytorium, nad którym sprawuje opiekę i którego strzeże przed konkurencyjnymi mnichami. Sprawia to, że sytuacja w bazylice jest wyjątkowo napięta. Na przykład w 2002 roku koptyjski mnich siedzący na dachu jednej z kaplic przesunął krzesło w cień, naruszając tym obszar pod kontrolą mnichów etiopskich. Doszło do krwawej bójki, w której użyto m.in. stalowych prętów i krzeseł. 11 mnichów zostało rannych. Dwa lata później pobili się prawosławni i katolicy. Tym razem pretekstem do bójki stało się pozostawienie przez franciszkanów otwartych drzwi w kaplicy podczas prawosławnej procesji. Zostało to potraktowane jako zniewaga. Łaciński Patriarchat Jerozolimy www.lpj.org
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL