fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Rewolucja w stypendiach

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Będzie trudniej dostać stypendia naukowe. Co ministerstwo oszczędzi, da na pomoc socjalną. – Studia nie są po to, żeby płacić studentom za oceny – stwierdza prof. Marek Rocki, członek zespołu eksperckiego, który na polecenie minister nauki Barbary Kudryckiej opracował założenia reformy szkolnictwa wyższego i nauki.
Jedną z rewolucyjnych zmian, jakie mają zostać wprowadzone w ciągu dwóch lat, jest zaostrzenie kryteriów przyznawania stypendiów naukowych.
Nie wystarczy już sama średnia ocen. – Myślimy o dodatkowych kryteriach, takich jak udział w konferencjach, aktywność w kołach naukowych, publikacje. Chcemy, aby stypendium naukowe miało charakter prestiżowej nagrody indywidualnej. Teraz studenci traktują je jako coś, co im się należy, gdy osiągną pewien poziom. Szczegóły procedury konkursowej dopiero dopracujemy i w formie zaleceń przekażemy uczelniom – wyjaśnia wiceminister Grażyna Prawelska-Skrzypek.
Ministerstwo zakłada, że po zmianach naukowe stypendia będzie otrzymywać mniej studentów niż obecnie. – Zaostrzenie kryteriów przyznawania stypendiów naukowych miałoby spowodować przesunięcie pieniędzy na korzyść stypendiów socjalnych – mówi prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, który w zespole ekspertów zajmował się reformami w szkolnictwie wyższym.
Profesor dodaje, że na wielu zagranicznych uczelniach nie przyznaje się stypendiów naukowych. Wychodzi się z założenia, że dobry student nagrodę za wyniki w nauce odbiera jako absolwent w postaci wyższej pensji. – Dodatkowym argumentem jest to, że na starszych latach studiów często obserwuje się zjawisko inflacji ocen. Są sami dobrzy i bardzo dobrzy studenci. Wszyscy aspirują do stypendiów – przekonuje ekspert.
Zmianę popiera także inny członek zespołu ekspertów prof. Karol Musioł, rektor UJ. Jego zdaniem jest konieczna, jeśli chcemy dać szansę studiowania młodym ludziom, których nie stać na studiowanie w dużych miastach.
1,5 mld zł - przeznaczył rząd w 2007 roku na stypendia naukowe, socjalne i pomoc materialną dla studentów
Niektórzy plan krytykują. – Stypendium naukowe jest zachętą do lepszej nauki. Studenci, którzy się o nie starają, nie powtarzają semestrów. Nie jestem entuzjastą ograniczania nagród dla zdolnych, by wspomóc biednych. Pomoc socjalna jest potrzebna, ale powinno się po nią sięgać do samorządów, fundacji – uważa prof. Tomasz Borecki, rektor SGGW.
Rektor Politechniki Koszalińskiej prof. Tomasz Krzyżyński: – Doprowadzimy do sytuacji, że bardziej się będzie opłacało bycie studentem biednym albo takim, który ma zaświadczenia, że jest ubogi, niż zdobywanie bardzo dobrych ocen. Zaroi się od studentów, którzy będą jeździli na konferencje naukowe, zamiast przykładać się do nauki.
Co o zmianach sądzą studenci? – Godzę pracę z nauką i mam stypendium naukowe. To dla mnie większa satysfakcja, niż gdybym dostawała socjalne – mówi Maria Słupska, studentka Uniwersytetu Gdańskiego. – Trzeba raczej nagradzać za ciężką pracę, a nie za to, że los postawił kogoś w trudnej sytuacji.
Jakub Tęsiorowski, przewodniczący samorządu studentów UJ: – Stypendium socjalne powinno być przyznawane studentom pierwszych lat. Następnie należy promować studentów za dobre wyniki w nauce.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA