Komentarze

Bronisław Wildstein: Heroizm, godność - trudne pojęcia

Czym było powstanie w getcie warszawskim, którego uczestnicy nie liczyli, bo nie mogli liczyć, na zwycięstwo? Mówią, że było wyborem rodzaju śmierci. Ludzie, którym odebrano wszystko, pokrzyżowali plany oprawców, odbierając im wybór swojej śmierci. Śmierć w walce była sprzeciwem, a więc odzyskaniem fundamentalnego wymiaru wolności i godności.
We współczesnej Europie, która kwestionuje cnoty heroiczne, coraz trudniej mówić o takich sprawach. Jeśli przyjmujemy, że heroiczny wybór powstańców przywracał im godność, to musimy uznać pewnego rodzaju „gorszość” śmierci innych mordowanych w czasie Holokaustu. Uznanie heroizmu zakłada przypisanie mu szczególnej jakości wykraczającej poza zwykłe miary. Jeśli budujemy bohaterom pomniki i czcimy rocznice ich wystąpień, znaczy to, że uznajemy, iż przekroczyli oni zwykłe miary i osiągnęli to, czego nie możemy wymagać od zwykłych śmiertelników.
W wypadku Holokaustu jest to sprawa szczególnie drażliwa. Mieliśmy bowiem do czynienia z rozmaitymi aktami heroizmu. Jej przykładami mogą być: sanitariuszka, która oddawała własną truciznę powierzonym sobie dzieciom, żeby nie cierpiały, czy Janusz Korczak idący na śmierć, aby nie opuścić swoich wychowanków. Natomiast ogół mordowanych, którym wcześniej odebrano wszelkie prawa i zredukowano do walki o biologiczne przetrwanie, zachowywał się tak, jak zachowują się zwykli ludzie w takich warunkach. Tak jak zachowywali się więźniowie hitlerowskich i stalinowskich obozów, ofiary Pol Pota czy Mao. Za wszelką cenę próbowali przetrwać. Nie sposób im z tego czynić zarzutu. Tym bardziej jednak uznać trzeba takie akty, jak powstanie w getcie. Jeden z przywódców powstania Marek Edelman w „Zdążyć przed Panem Bogiem” chciał uwznioślić śmierć zwykłych ofiar nazizmu. Czynił to, deheroizując powstanie, które w tej książce wygląda inaczej niż w tomie jego wspomnień „Getto walczy” z 1945 roku. W tamtym tomie dominowała żywa pamięć, w wydanych 20 lat później rozmowach z Hanną Krall wydaje się zwyciężać ideologia. Dziś pamięta się tę drugą książkę.
Skomentuj na blog.rp.pl/wildstein
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL