Edukacja

Minister Hall jedzie w Polskę

Blisko 400 osób wysłuchało w Białymstoku planówresortu edukacji
O tym, że minister Katarzyna Hall w każdym województwie spotka się z samorządowcami oraz dyrektorami szkół i będzie osobiście wyjaśniała, co chce zmienić w polskiej szkole, „Rz” pisała miesiąc temu.
Na pierwsze spotkanie wybrano Podlasie, bo tam jedynie 8 proc. dzieci chodzi do przedszkoli. A jednym z założeń reformy, która rozpocznie się w 2009 roku, jest posłanie wszystkich pięciolatków do przedszkoli i sześciolatków do szkół. Resort planuje, że sześciolatki będą się uczyć w 25-osobowych klasach po pięć godzin dziennie
Minister mówiła też, że chce, by nauka w gimnazjum i liceum potraktowana była jako całość. Uczniowie nie będą wówczas powtarzać w liceum treści, których uczy się w poprzedniej szkole. W gimnazjum będą dwa języki obce, w tym jeden – kontynuacja uczonego w podstawówce. Zmieni się liceum. Po pierwszej klasie ma nastąpić sprofilowanie wykształcenia. W drugiej i trzeciej klasie liceum uczniowie będą wybierać kierunki przygotowujące do matury i przyszłych studiów, np. politechniczny, przyrodniczy czy medyczny. – Współdziałanie służy wypracowaniu najlepszych rozwiązań. Dobrze, że minister spotyka się z przedstawicielami środowiska oświatowego – komentowała Lucja Orzechowska, zastępca dyrektora Wydziału Edukacji Urzędu Miasta w Białymstoku. Mariusz Łupiński, dyrektor miejscowego II LO: – Nie jestem zwolennikiem rewolucji, jaką proponuje minister. Uważam, że wprowadzenie sześciolatków do szkół powinno trwać kilka lat, a nie rok. Nie wyobrażam sobie też wprowadzenia profilowanego nauczania po pierwszej klasie liceum. Na spotkaniu nie padło też zbyt wiele konkretów. Konkrety są za to w resortowej broszurze, którą wydano specjalnie, by rozdawać na spotkaniach. Z publikacji dowiadujemy się m.in., że sześciolatki mają się uczyć w 25-osobowych klasach po pięć godzin dziennie. Sale lekcyjne dla małych dzieci mają być podzielone na dwie części: edukacyjną z tablicą i stolikami oraz rekreacyjną, w której podłoga będzie wyłożona dywanem. W czasie gdy Hall tłumaczyła na Podlasiu założenia reformy, w Warszawie wiceminister Zbigniew Marciniak wraz z prof. Sławomirem Żurkiem, polonistą z KUL, wyjaśniał, na czym polegają zmiany w liście lektur. Ma ona obowiązywać od 2009 r. Planowane czytanie we fragmentach utworów (m.in. Gombrowicza) oraz mniej pozycji Sienkiewicza oburzyło polityków. Mirosław Orzechowski z LPR domaga się nawet odwołania minister Hall. – Nikt nie wycina klasyków. Lepiej poznać solidnie fragment utworu, niż udawać, że uczeń czyta całe teksty– zapewniał prof. Żurek. Cykl spotkań wojewódzkich minister Hall zakończy się na początku czerwca.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL