fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kopacz stawia na hejt w internecie

Fotorzepa/Jerzy Dudek
Rzeczniczka rządu: premier chce, by posłowie PO byli bardziej aktywni w sieci i zachowywali się jak hejterzy.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", w Platformie Obywatelskiej powstał plan poprawienia pozycji partii w internecie. Rządzący są przekonani, że oddanie tego pola w kampanii prezydenckiej było jedną z głównych przyczyn porażki Komorowskiego.

W środę w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej" zacytowaliśmy wypowiedź jednego z uczestników spotkania klubu parlamentarnego Platformy z Ewą Kopacz, przewodniczącą partii i szefową rządu.

– Kopacz powiedziała, że zatrudniliśmy 50 hejterów, którzy mają krytykować PiS. Docelowo będzie ich około 100 – zdradza nasz rozmówca. Tak zwani hejterzy to osoby, które zajmują się krytyką w sieci. W tym wypadku jej celem mają być działania PiS i prezydenta elekta Andrzeja Dudy. Bardziej zaangażować mają się też sami posłowie.

Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska poproszona przez Informacyjną Agencję Radiową o komentarz powiedziała, że wypowiedź premier Kopacz cytowana przez naszego rozmówcę „Rzeczpospolitej" jest wyrwana z kontekstu.

– Ktoś, kto przekazywał taką informację, był tylko na pierwszej części wypowiedzi pani premier – dodała rzeczniczka w rozmowie z agencją.

Przyznała jednak, że premier powiedziała, że chciałaby, „aby po przeszkoleniach wszyscy członkowie Platformy byli aktywni i zachowywali się jak hejterzy„. Powiedziała też IAR, że szkolenia mają być organizowane dla wszystkich chętnych polityków partii.

– Ten pomysł pokazuje tylko, że wciąż nie rozumiemy, co się stało – żali się nam jeden z działaczy Platformy Obywatelskiej.

Dlatego też część parlamentarzystów PO wyszła z niego zdezorientowana i zrezygnowana. – Idziemy na dno. Po tym, co usłyszałem, już wiem, że z tego projektu nic już nie będzie – mówi nam jeden z posłów.

– Premier Kopacz mówiła, że mamy już program, ale nam go nie poda, bo wygadamy się mediom – żali się nasz rozmówca i dodaje, że podobnie wygląda sytuacja z wyborem szefa sztabu. – On też podobno jest już wyznaczony, ale o tym, kto nim został, też nie możemy wiedzieć – narzeka.

Politycy PO nie znają nawet stanowiska w sprawie JOW. Klub długo dyskutował na temat strategii przed jesiennym referendum, ale jasna deklaracja nie padła. – Chyba je popieramy, ale tak naprawdę nie wiem – przyznaje nam jeden z posłów. – Lider się wyraźnie nie określił, więc trudno powiedzieć – dodaje inny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA