fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Pub może stracić koncesję na alkohol za zachowania swoich klientów

123RF
Najemca baru zapłacił za zachowania swoich klientów utratą zezwolenia na sprzedaż alkoholu

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że odpowiada on za spokój i porządek publiczny, szczególnie w nocy.

Zezwolenia na sprzedaż alkoholu w lokalu gastronomicznym w Lubaczowie w woj. podkarpackim, cofnął Sebastianowi T. burmistrz tego miasta, zaalarmowany skargami mieszkańców. Ustalił, że klienci pubu naruszają ład i porządek publiczny, a najemca lokalu, na którego opiewają zezwolenia, nie powiadamia o tym np. Straży Miejskiej. Dochodziło też do interwencji policji, z reguły w nocy, szczególnie w weekendy.

Decyzje burmistrza potwierdziło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Przemyślu. Art. 18 ust. 10 pkt 3 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi zobowiązuje do cofnięcia zezwolenia na sprzedaż alkoholu w razie powtarzającego się, co najmniej dwukrotnie w okresie 6 miesięcy, w miejscu sprzedaży lub w najbliższej okolicy, zakłócania porządku publicznego w związku ze sprzedażą napojów alkoholowych. Dotyczy to sytuacji, gdy przedsiębiorca, prowadzący punkt sprzedaży alkoholu, nie zawiadamia o tym organów ochrony porządku publicznego. Burmistrz, który stwierdził powtarzające się zakłócenia porządku publicznego w związku ze sprzedażą napojów alkoholowych, był więc ustawowo zobowiązany do cofnięcia zezwolenia — stwierdziło Kolegium.

W skargach do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie Sebastian T. wytknął, że nie zasięgnięto, koniecznej, jego zdaniem, opinii Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Nieprawdą jest też, że nigdy nie wzywał policji do interwencji. Dotyczyły one m.in.zbyt głośnej muzyki — bez związku ze sprzedażą alkoholu i zbyt głośnego zachowywania się osób w pobliżu lokalu. Ale ani Straż Miejska, ani Policja nie ustaliły, czy rzeczywiście awanturowali się klienci pubu, gdyż w bezpośrednim sąsiedztwie jest sklep monopolowy czynny do 21.00.

WSA przypomniał, że art. 18 ust. 10 pkt 3 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zobowiązuje przedsiębiorcę do takiego zorganizowania sprzedaży alkoholu, ażeby klienci nie naruszali swoim zachowaniem przepisów ustawy. Cofnięcie koncesji nastąpiło z powodu naruszenia tego obowiązku. Interwencje policji były bowiem następstwem zakłócania porządku publicznego w pobliżu pubu, związanego ze sprzedażą alkoholu — na co Sebastian T. nie reagował. W ustawie nie ma wymogu zasięgania opinii Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przed wydaniem decyzji o cofnięciu zezwolenia. Wymagana jest tylko przed wydaniem decyzji — orzekł sąd, oddalając skargę.

NSA potwierdził, że była to prawidłowa interpretacja przepisu, i oddalił skargi kasacyjne Sebastiana T. Sędzia Janusz Drachal powiedział, że warunkiem posiadania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych jest dbałość o porządek publiczny i o spokój, zwłaszcza w nocy. Jeżeli dochodzi do hałaśliwych incydentów, związanych ze spożyciem alkoholu, przedsiębiorca sam powinien podjąć odpowiednie działania, i wezwać właściwe służby.

Sygn. akt II GSK 426/14, II GSK 427/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA