fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Atak na ciemnoskórych piłkarzy

Jeden z zatrzymanych szalikowców za pobicie ciemnoskórych piłkarzy
materiały policji
Zarzuty pobicia i znieważenia ciemnoskórych piłkarzy LZS-u Piotrówka na Opolszczyźnie postawiła policja dwóm mieszkańcom powiatu strzeleckiego.
Szalikowcy Odry Opole zaatakowali sześciu ciemnoskórych piłkarzy małego klubu, a dwóch pobili tak brutalnie, że ofiary trafiły do szpitala.
Sześciu zawodników czwartoligowego LZS-u Piotrówka pochodzących m.in. z Kamerunu i Brazylii wybrało się do restauracji w Strzelcach Opolskich, by pograć tam w kręgle.
W lokalu było kilkudziesięciu mężczyzn, jak się później okazało szalikowców Odry Opole. Zaczęli oni wyzywać piłkarzy od „czarnuchów" i „babmusów".
Jeden ze sportowców powiedział, by dali im spokój. Wtedy pseudokibice zaczęli bić piłkarzy. Pracownicy restauracji wezwali policję.
Gdy radiowozy pojawiły się na miejscu szalikowcy uciekli. Zostali tylko pobici piłkarze. Policjanci udzielili pomocy nieprzytomnemu sportowcowi i wezwali na miejsce pogotowie.
Dwóch zawodników trafiło do szpitala, z którego jeden wyszedł po opatrzeniu ran. Pochodzący z Kamerunu 26-letni Eric Tala został pobity do nieprzytomności i z licznymi obrażeniami, w tym głowy, wylądował w szpitalu.
Pobici zostali też inni gracze z Piotrówki, jak choćby dwójka graczy z Zimbabwe: Andrew Tarukwasha i Shaun Musa Jenitala.
– Łącznie pobitych zostało sześciu naszych zawodników. Do lokalu, gdzie akurat przebywali, wpadła około trzydziestoosobowa grupa pseudokibiców Odry Opole. Znieważyła i pobiła naszych piłkarzy. Eric Tala wylądował nieprzytomny w szpitalu. Na szczęście już z niego wyszedł – mówi Ireneusz Strychacz, prezes LZS Piotrówka.
Kilka godzin po zdarzeniu policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców powiatu strzeleckiego w wieku 21 i 25 lat, którzy mieli brać udział w bójce. Usłyszeli oni już zarzuty pobicia, a starszy także znieważenia piłkarzy z powodu przynależności rasowej i etnicznej.
– Młodszy z mężczyzn przyznał się do zarzutów, starszy nie – mówi mł. asp. Karol Brandys, z opolskiej policji. Obu podejrzanym grozi do pięciu lat więzienia. Policja zapowiada kolejne zatrzymania do tej sprawy.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA