fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Sąd Najwyższy o rozliczaniu prac budowlanych w razie niepełnego ich wykonania

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Ryczałt może być zmniejszony na rzecz zamawiającego prace budowlane, jeśli nie doszło do całkowitego ich wykonania.

To sedno środowego wyroku Sądu Najwyższego (sygnatura akt: II CSK 389/14), dotyczącego bardzo praktycznej kwestii: rozliczania prac budowlanych, umowy o dzieło, w razie niepełnego wykonania prac.

Zgodnie z art. 632 kodeksu cywilnego, jeżeli kontrahenci umówili się na wynagrodzenie ryczałtowe, to wykonawca (przyjmujący zamówienie) nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. Ale czy to oznacza, że niezależnie od zakresu i jakości prac, w szczególności niewykonania ich w pełni, ryczałt jest niepodważalny i należy się wykonawcy w całości?

Kwestia ta wynikła w sprawie między dwoma przedsiębiorcami z Lubuskiego, którzy wykonywali remont, w tym nowy dach w pałacu w Drwalewicach, za cenę ryczałtową nieco ponad 400 tys. zł. Spór był między generalnym wykonawcą a podwykonawcą, którego zaangażował do remontu. Umówili się, że otrzyma połowę wynagrodzenia z całego kontraktu. W trakcie prac okazało się, że do niektórych robót podwykonawca nie miał specjalistów, w efekcie części nie wykonał. Dlatego generalny wykonawca wypłacił większość ustalonego wynagrodzenia, ale bez 63 tys. zł. I o te pieniądze podwykonawca go pozwał.

Sąd Rejonowy w Zielonej Górze oddalił powództwo, wskazując, że podwykonawca nie wykazał, iż swoje prace wykonał w całości. Sąd Okręgowy w Poznaniu zmienił wyrok i żądaną kwotę zasądził w całości, wskazując, że ryczałt to ryczałt, nie można zmieniać takiego wynagrodzenia.

Tak sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, przed którym pełnomocnik generalnego wykonawcy mec. Konrad Wasilewski argumentował, że sąd nie może podwyższać ryczałtu, ale może odmówić zapłaty za niewykonane prace.

– Główny problem polega na tym, którą ze stron obciąża dowód niewykonania prac w pełnym zakresie – mówił z kolei pełnomocnik powoda adwokat Bartłomiej Trętowski.

Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska.

– Ustalony ryczałt nie może być przedmiotem zmian, może być jednak zmniejszony na rzecz zamawiającego, jeśli nie doszło do wykonania w pełni zleconych prac – wskazała w uzasadnieniu sędzia Bogumiła Ustjanicz. Można to wykazywać metodą kosztorysową, nie co do wysokości ryczałtu, ale zakresu niewykonanych prac. Sąd rejonowy stwierdził, że podwykonawca (powód) nie zgłosił takiego dowodu, ale dowód taki obciąża zlecającego prace, który kwestionuje ich wykonanie. Nie wykazał tego: treść umowy nie była sporna, prace oddano, nie wykonano zaś dokumentacji, który z wykonawców wykonał poszczególne prace.

W konsekwencji SN skargę oddalił. Wyrok jest ostateczny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA