Komercyjne

Gdzie pojawią się usługi dla binzesu

Silesia Business Park A i B w Katowicach. W budynku A działa już centrum usług wspólnych PwC (około 6,8 tys. mkw.), a w budynku B, który jeszcze nie został ukończony, będą biura Capgemini (zajmą ok. 5,6 tys. mkw.)
Skanska
Najwięcej sektor usług dla biznesu wynajął w 2014 roku w stolicy Małopolski.

Centra usług z kapitałem zagranicznym podpisały w ubiegłym roku na największych rynkach biurowych poza stolicą umowy najmu na ok. 268 tys. mkw. To stanowi ponad 60 proc. popytu na biura poza Warszawą – wynika z danych firmy JLL.

– Jest to lepszy wynik niż ok. 200 tys. mkw. wynajęte w 2013 r. Aktywność najemców rośnie. To efekt systematycznego wzrostu zatrudnienia w centrach usług dla biznesu z kapitałem zagranicznym zlokalizowanych w największych aglomeracjach w kraju. Firmy wraz z pozyskiwaniem nowych zleceń, transferem do polskich oddziałów obsługi coraz bardziej złożonych procesów i rozwojem swoich struktur systematycznie rozszerzają zajmowaną powierzchnię – mówi Anna Młyniec, dyrektor działu wynajmu powierzchni biurowych i reprezentacji najemcy w firmie doradczej JLL.

Kraków przed stolicą

Daniel Bienias, starszy dyrektor w dziale powierzchni biurowych w CBRE, podkreśla, że branża BPO/SSC jest niezwykle ważnym klientem dla właścicieli biurowców. I to nie tylko w miastach regionalnych, w których jest głównym motorem rozwoju, ale coraz częściej też w Warszawie.

– Przeciętnie najemcy z tego sektora zajmują około 40–50 procent powierzchni biurowej poza stolicą – podkreśla Daniel Bienias. – To te firmy mają największy wpływ na standardy budynków i ogólne trendy rynkowe, jakie obserwujemy na rynkach biurowych w regionach – dodaje.

Według CBRE stolicą sektora BPO/SSC w Polsce od lat jest Kraków. Miasto to jest w pierwszej dziesiątce najczęściej wybieranych lokalizacji na świecie – wynika z rankingu Tholons. Kolejne w kolejce są: Warszawa, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź.

– Do tych miast, bazując na doświadczeniu innych inwestorów, wchodzą nowe spółki. Pozostałe ośrodki również coraz częściej przyciągają szeroko pojęty sektor centrów usług. Firmy, które już znają Polskę, ale chcą się rozwijać, szukają nowych pracowników, nowych miejsc – mówi Daniel Bienias.

Generalnie sektor BPO/SSC rozwija się głównie w Europie Środkowej i Azji (Indie, Filipiny). Polska konkuruje z Czechami, Rumunią, Słowacją, gdzie poziom wsparcia rządowego i lokalnego dla nowych inwestorów jest wyższy niż u nas. Jak jednak podkreślają eksperci, naszą mocną stroną jest duży rynek wykwalifikowanej kadry pracowniczej.

– Coraz większe znaczenie może zyskać też Warszawa, która pomimo nieco wyższych kosztów oferuje znacznie bogatsze zaplecze biurowe i studenckie niż inne miasta. Niewątpliwie sektor BPO będzie się dalej rozwijał i zwiększał zatrudnienie, podążając bardziej w kierunku coraz bardziej zaawansowanych procesów i usług niż w stronę obniżania kosztów. I jest to bardzo pozytywny trend – prognozuje Daniel Bienias.

Jego zdaniem, nawet jeżeli niekorzystna sytuacja polityczno-ekonomiczna w Rosji i na Ukrainie rzutuje nieco na postrzeganie całego regionu, nasza pozycja się umacnia, co przyciąga również inwestorów z tych krajów.

Powiększają siedziby

Piotr Dziwok, prezes zarządu Shell Polska, dyrektor generalny Shell Business Operations Kraków oraz wiceprezes ABSL (Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych), mówi, że zagraniczne centra usług dla biznesu zatrudniają w Polsce łącznie już ponad 130 tys. osób.

– W całym kraju działa ponad 470 centrów prowadzonych przez 325 inwestorów, w tym takie firmy, jak m.in. Shell, IBM, Capgemini, Samsung, Luxoft czy BNY Mellon. W sektorze od lat dominuje siedem miast: Kraków, Warszawa, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań oraz Łódź – wymienia Piotr Dziwok.

Podkreśla, że największym skupiskiem firm z sektora usług dla biznesu w Polsce jest cały czas stolica Małopolski.

– Kraków zajmuje wiodącą pozycję pod względem zatrudnienia, gdyż w centrach usług z zagranicznym kapitałem pracuje w tym mieście 33,5 tys. specjalistów – mówi Piotr Dziwok.

Jak wylicza firma JLL, w 2014 r. największe umowy najmu podpisały takie firmy z sektora usług dla biznesu, jak Infosys w Łodzi (21 tys. mkw. w Green Horizon), HP GBC we Wrocławiu (16,4 tys. mkw. w budynku Dominikańskim) oraz Nokia Networks (14 tys. mkw. w warszawskim West Gate).

Udział sektora usług dla biznesu w powierzchni zajętej przez najemców w poszczególnych miastach wynosi: 54 proc. w Krakowie, 47 proc. w Łodzi oraz 40 proc. we Wrocławiu – policzyli analitycy JLL.

– Najwięcej, bo prawie 100 tys. mkw. biur, sektor usług dla biznesu wynajął w 2014 r. w Krakowie, a następnie Wrocławiu – niecałe 78 tys. mkw. Jeśli chodzi o udział umów zawartych przez tę branżę w całkowitym popycie na biura w ubiegłym roku, przoduje Wrocław. Ponad 81 proc. kontraktów najmu podpisanych w stolicy Dolnego Śląska przypada na centra usług biznesowych z kapitałem zagranicznym. W Krakowie jest to – 69 proc., a w Łodzi – ponad 65 proc. – wylicza Anna Bartoszewicz-Wnuk, dyrektor działu badań rynku i doradztwa w JLL.

Z kolei Daniel Bienias zwraca uwagę, że największe umowy najmu zostały podpisane przez spółki już działające w Polsce. – Rozwój firm istniejących jest większy niż napływ nowych. To one, rozpoznawszy sprzyjający klimat dla rozwoju biznesu, powiększają swoje biura przez zwiększenie zatrudnienia. Przykładem niech będą takie firmy, jak: Hewlett Packard, HSBC, IBM, Arla Foods i wiele innych. Zachęcone sukcesem innych pojawiają się ciągle nowe firmy, np. MoneyGram, który otworzył centrum usług w Warszawie – mówi ekspert CBRE.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, g.blaszczak@rp.pl

Opinia

Arkadiusz Rudzki | dyrektor ds. wynajmu i zarządzania wartością budynków w Skanska Property Poland

Sektor usług jest i jeszcze długo będzie motorem napędowym dla budownictwa biurowego. Międzynarodowe centra usług już teraz zajmują ponad 1,3 mln mkw. biur i liczba ta będzie się powiększać.

Dla Polski szczególnie istotny będzie sektor złożonych procesów BIFS, czyli Banking, Insurance, Financial Services, który wzrasta w tempie 20 proc. rocznie.

Według ABSL polski sektor bankowy pod względem wartości jest największy w regionie Europy Środkowo-Wschodniej z wyłączeniem Rosji. Ten dojrzały rynek może w przyszłości przyczynić się nawet do podwojenia liczby miejsc pracy w usługach dla biznesu, a co za tym idzie – znacznego zwiększenia zapotrzebowania na dobre biura.

Kolejnym trendem, który umacnia nas w przekonaniu, że budowanie dla tego sektora to dobry wybór na lata, jest wzrastająca rola nearshoringu, m.in. ze względu na koszty. Outsourcing IT w Chinach już teraz może kosztować tyle, ile usługi w wielu krajach CEE. Tym samym na korzyść na przykład Polski zaczynają przemawiać inne czynniki: wykształcona kadra, zachodnia kultura pracy, ta sama strefa czasowa, geograficzna bliskość czy dynamicznie rozwijający się rynek biur.

Wszystko wskazuje na to, że przez najbliższych kilka lat w globalnym wyścigu po inwestorów pozostanie siedem topowych polskich miast i tam skupi się rozwój rynku biurowego. Utrzyma się również tendencja rozszerzania kontraktów firm outsourcingowych czy złożoności obsługiwanych procesów. W związku z tym firmy będą się przeprowadzać do nowych biur, elastycznych pod względem powierzchni lub też rosnąć w ramach obecnych projektów.

W konkurencji o najemców ostatecznie zwyciężą deweloperzy nowoczesnych, zrównoważonych budynków łączących wiele funkcji. Zielonym biurowcom sprzyja na przykład wzrastająca rola zrównoważonego outsourcingu. Klienci szukają dostawców usług odpowiedzialnie zarządzających biznesem. Tego samego oczekują pracownicy, zwłaszcza pokolenie Y, które do 2025 roku ma stanowić 75 proc. ogółu zatrudnionych. Zielone budynki staną się więc wizytówką i nieodłącznym elementem pozytywnego wizerunku pracodawców. Krótkoterminowe koszty najmu zejdą na dalszy plan, ustępując komfortowi i wygodzie pracowników, na które zielone budynki mają udowodniony wpływ.

—gb

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL