Tenis

Sabine odnalazła się na pustyni

AFP
W Indian Wells ciekawie: będzie półfinał Andy Murray – Novak Djoković, Serena Williams zmierzy się z Simoną Halep, przypomniały o sobie Sabine Lisicki i Jelena Janković

Najdłużej w ćwierćfinałach grały Lisicki i Flavia Pennetta, po 2 godzinach i 40 minutach oraz obronie trzech piłek meczowych wygrała Niemka.

Ten sukces przyjęto z szacunkiem, ale i z niedowierzaniem: Sabine nigdy wcześniej nie wygrała meczu w turnieju na kalifornijskiej pustyni, no w tym roku miała przed przyjazdem do Indian Wells przykry bilans w meczach WTA Tour: jedno zwycięstwo, sześć porażek. Może to kolejne odrodzenie tenisistki, która do tej pory miała dni chwały tylko w Wimbledonie: była w Londynie półfinalistką w 2011 roku i finalistką w 2013.

O Jelenie Janković, niegdyś liderce rankingu światowego, też trochę zapomniano. Serbka dobrze wykorzystała potknięcia teoretycznie mocniejszych rywalek w swej połowie drabinki, w ćwierćfinale dość łatwo i szybko zakończyła dobrą passę Lesji Curenko z Ukrainy, która walczyła w turnieju od kwalifikacji.

W półfinale deblowym Polka Klaudia Jans-Ignacik i Słowenka Andreja Klepac przegrały z Rosjankami Jekateriną Makarową i Jeleną Wiesniną. Szkoda, bo w finale grałyby z legendą: Martiną Hingis (i Sanią Mirzą).

W turnieju męskim widzów w Indian Wells czeka klasyczny półfinał Novak Djoković – Andy Murray. Serb nie musiał grać w ćwierćfinale z Bernardem Tomicem. Australijczyk poczuł nagły ból pleców oraz zębów i oddał mecz walkowerem.

Dziennikarzom wytłumaczył, że już od paru tygodni ma problem z zębem mądrości i pewnie go usunie. Kontuzja pleców to także dawna sprawa, czuł dolegliwości w lutym podczas turnieju w Memphis, trudny ćwierćfinał z Thanasim Kokkinakisem tylko przywołał stare kłopoty.

Murray grał z przyjacielem Feliciano Lopezem, wygrał z Hiszpanem względnie gładko, to już tradycja ich spotkań – kolejne zwycięstwo Szkota miało numer 10. Dziennikarze odkryli, że zwycięzca poprawił rekord Wielkiej Brytanii – do czwartku byli z Timem Henmanem na remis, obaj mieli 496 wygranych spotkań w turniejach cyklu ATP World Tour.

Teraz Andy Murray jest samodzielnym liderem tej klasyfikacji i ma oczywisty cel – osiągnąć 500 zwycięstw. Może w Miami się uda, bo w Indian Wells jednak stawia się znów na Djokovicia.

W programie piątkowym turnieju najpierw są pozostałe ćwierćfinały męskie: Tomas Berdych – Roger Federer oraz Milos Raonic – Rafael Nadal, następnie półfinał debla Marcin Matkowski i Nenad Zimonjić kontra Vasek Pospisil i Jack Sock. Dopiero potem (w nocy polskiego czasu) półfinały rozegrają panie.

> Indian Wells. Turniej WTA (5,381 mln dol., Premier Mandatory). 1/4 finału: J. Janković (Serbia, 18) – L. Curenko (Ukraina) 6:1, 4:1, krecz; S. Lisicki (Niemcy, 24) – F. Pennetta (Włochy, 15) 6:4, 6:7 (3-7), 7:6 (7-4). Pary półfinałowe: S. Williams (USA, 1) – S. Halep (Rumunia, 3); Janković – Lisicki.
1/2 finału debla: M. Hingis, S. Mirza (Szwajcaria, Indie, 1) – L. Raymond, S. Stosur (USA, Australia) 6:0, 6:4; J. Makarowa, J. Wiesnina (Rosja, 2) – K. Jans-Ignacik, A. Klepac (Polska, Słowenia) 6:4, 6:1.

> Indian Wells. Turniej ATP (5,381 mln dol., ATP Masters 1000). 1/4 finału: A. Murray (W. Brytania, 4) – F. Lopez (Hiszpania, 12) 6:3, 6:4; N. Djoković (Serbia, 1) – B. Tomic (Australia, 32) walkower.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL