fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Spread: Sąd Najwyższy wskazał jak odzyskać zawyżone raty we frankach

Fotorzepa, Łukasz Solski
Aby odzyskać zawyżone przez kurs banku raty kredytu, trzeba wytoczyć proces o zwrot nadpłaty i wskazać uczciwy przelicznik.

Skutkiem ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe (tzw. ustawy antyspreadowej) jest to, że kredytobiorcy nie mogą się domagać ustalenia, iż postanowienia w umowach kredytowych odsyłające do tabel kursowych banków są niedozwolone i nie wiążą kredytobiorców. Jeśli kredytobiorca ma zastrzeżenia do rozliczeń – tych sprzed wejścia tzw. ustawy spreadowej – to może pozwać bank, żądając zwrotu konkretnej kwoty. To sedno czwartkowego wyroku Sądu Najwyższego.

Skarżyli tabele

SN zajmował się sprawą małżonków Arkadiusza i Anny Sz. Zażądali oni uznania za niedozwolone postanowienia umowy kredytu zawartej z Bankiem Zachodnim WBK SA, określającego sposób przeliczania jego spłaty według tabeli kursu franka szwajcarskiego ustalanej przez bank.

W czerwcu 2006 r. zaciągnęli oni kredyt na cele mieszkaniowe (w kwocie 189 tys. zł na 30 lat), udzielony i wykorzystany w złotówkach. W świetle umowy był jednak kredytem denominowanym na franki szwajcarskie, co oznacza, że był przeliczany ze złotówek na CHF, a przy spłacie z CHF na złotówki. Małżonkowie zaskarżyli postanowienie, że kwota kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w WBK w dniu jego wykorzystania.

Sąd Okręgowy w Olsztynie uwzględnił ich żądanie. Wskazał, że klauzula przeliczeniowa nie określała szczegółów tej operacji, jest więc sprzeczna z dobrymi obyczajami i jako niedozwolona nie wiąże stron. Taki werdykt, gdyby się ostał, oznaczałby, że należałoby zastosować jakiś inny kurs, pewnie korzystniejszy dla klientów banku. Sąd Apelacyjny w Białymstoku był jednak innego zdania. Powództwo oddalił, wskazując, że te kwestie uregulowała ustawa spreadowa. Co się zaś tyczy rat spłaconych wcześniej, to niezadowolony klient powinien wskazać, jaki kurs powinien być zastosowany i dlaczego, oraz zażądać zwrotu różnicy.

Nie ta droga

Ustawa antyspreadowa zobowiązała banki udzielające kredytu denominowanego indeksowanego w obcej walucie do szczegółowego określania sposobu ustalania kursu wymiany. Dała też kredytobiorcy prawo do spłaty rat w tej walucie. Jeśli z niego skorzysta, problem przeliczenia znika.

– Problem przeliczenia znikł dla rat przyszłych, choćby ze starych umów, ale nie dla spłaconych – przekonywała pełnomocnik powodów mecenas Elżbieta Rydzyńska. – Jak długo zaś klauzula jest ważna, tak długo nie wiadomo, jak walczyć o zwrot nadpłaty.

Mecenasi Anna Cudna-Wagner i Bartosz Miąskiewicz, pełnomocnicy WBK, wskazywali z kolei, że o interesie prawnym można mówić tylko wtedy, gdy wyrok rozwiązuje spór. A w tym wypadku tak nie będzie. Sąd Najwyższy podzielił ich stanowisko.

– Problem kursów walut ustalanych przez banki i stosowanych do wykonywania umów kredytowych denominowanych do waluty obcej rozwiązała ustawa spreadowa, zakazując takich klauzul, także w stosunku do umów wcześniej zawartych i kontynuowanych – wskazał sędzia Jacek Grela. – Nowe przepisy nie odnoszą się do rat wcześniej spłaconych, ale w tym wypadku klauzula nie ma zastosowania. Jeśli kredytobiorca ma zastrzeżenia do przelicznika, niech przekona sąd, że inny kurs był prawidłowy, ale w innym procesie – o zapłatę – wyjaśnił.

sygnatura akt: IV CSK 362/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA