fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Mieszkanie zamiast papierosów

Już za ok. 70 - 80 tys. zł można stać się właścicielem niewielkiego apartamentu w jednej z nadmorskich lokalizacji w Bułgarii
Bloomberg
Palacza, który rzucił papierosy, po kilku latach oszczędzania będzie stać na kupno skromnej kawalerki na wynajem.

Miesięczne wydatki na papierosy dwojga osób, palących po paczce tytoniu każda, sięgają nawet kilkaset złotych. - Palacze nie zdają sobie sprawy, jak duże kwoty każdego roku wydają na swój nałóg. Zaoszczędzone pieniądze mogliby spożytkować np. na rynku nieruchomości. Już po pierwszym roku oszczędzania mogliby kupić małą działkę - mówi Marcin Jańczuk, ekspert agencji Metrohouse.

Stwórz swój portfel

Według badań Global Adult Tobacco Survey Poland do palenia papierosów przyznaje się 30,3 proc. dorosłych Polaków. Ponad połowa palaczy w Polsce deklaruje, że wypala nawet jedną paczkę papierosów dziennie.

- Poza negatywnymi dla zdrowia konsekwencjami swojego nałogu, palacze muszą uświadomić sobie jeszcze, że wydatki związane z paleniem papierosów znacznie uszczuplają domowy budżet, utrudniając tym samym realizację różnych planów. W tym tych związanych z inwestycjami na rynku nieruchomości - mówi Marcin Jańczuk.

Jak podaje portal CenyNaSwiecie.pl średnia cena kupowanej w Polsce paczki papierosów wynosi 13 zł. Jeśli w gospodarstwie domowym palą dwie osoby każdego dnia przeznaczają na swój nałóg 26 zł, w skali miesiąca jest to już 780 zł. Jak rezygnacja z nałogu może przełożyć się na realizację planów na rynku nieruchomości? Założy, że środki gromadzone są na standardowej lokacie i odprowadzony jest podatek.

- Efekty oszczędzania widać już po pierwszym roku: zaoszczędzona kwota pozwala zrealizować marzenie o własnym ogródku w ramach Rodzinnych Ogródków Działkowych - mówi Jańczuk.

Z wyliczeń agencji Metrohouse wynika, że po kilku latach oszczędzania palacza będzie stać nawet na zakup niedużej kawalerki, którą może przeznaczyć na rynek najmu, a tym samym tworzyć własny portfel inwestycji na rynku nieruchomości.

Do pięciu lat oszczędzania: działka w kraju

Metrohouse wylicza, że już po roku oszczędzania rodzina ex-palaczy może rozglądać się na rynku za zakupem działki w Rodzinnych Ogródkach Działkowych (ROD). Choć kwota, jaką należy zapłacić za prawo do użytkowania działki, wynosi - w zależności od miasta i standardu altanki - nawet do 50 tys. zł, to już za kilka tysięcy można nabyć prawa do użytkowania ogródka działkowego.

- Jeśli nie zależy nam na wysokim standardzie domu, to do 20 tys. zł bez problemu znajdziemy ciekawą ofertę jednym z licznych ROD. Wszystko to już po dwóch latach odkładania pieniędzy, które wcześniej były przeznaczane na zakup papierosów - przekonuje Marcin Jańczuk.

W zależności od miasta już po dwóch, trzech latach oszczędzania można stać się posiadaczem garażu lub miejsca parkingowego w garażu podziemnym. W cenie do 50 tys. zł. bez większych problemów można też kupić działkę letniskową za miastem (zwykle nieogrodzoną, do zagospodarowania).

- W niektórych regionach w Polsce można kupić za taką kwotę całe siedlisko z zabudowaniami gospodarczymi. Ponadto 50 tys. zł daje możliwość zakupu małego mieszkania. Z większych miast takie perspektywy daje np. Łódź. Takie mieszkanie może być świetnym produktem do wynajmu - mówi Marcin Jańczuk.

10 lat oszczędzania i lokum w Bułgarii

Brokerzy przekonują, że jeśli ex-palacze zdecydują się na oszczędzanie w dłuższej perspektywie czasu, rynek nieruchomości zaoferuje jeszcze bardziej atrakcyjne rozwiązania. Np. za 60 - 80 tys. zł można kupić działkę letniskową z niewielkim domem.

Jak dodają doradcy Metrohouse taka kwota jeszcze nie pozwala na celowanie w najbardziej znane pod względem turystycznym regiony w kraju, ale w wielu lokalizacjach za te pieniądze są do wzięcia ciekawe siedliska.

- Jeśli chcielibyśmy połączyć inwestowanie w nieruchomości i rozwiązać nasze wakacyjne dylematy, to już od ok. 70 - 80 tys. zł można stać się właścicielem niewielkiego apartamentu w jednej z nadmorskich lokalizacji w Bułgarii - zapewnia Marcin Jańczuk. - Powierzając lokal firmie zarządzającej wynajmem, możemy liczyć na dochody z wynajmu apartamentu w sezonie turystycznym - dodaje.

Natomiast mając kwotę bliską 100 tys. zł, można także pomyśleć o znalezieniu oferty z grupy lokali użytkowych, które pozwalają osiągnąć wyższą rentowność z wynajmu niż popularne mieszkania.

Ponad 10 lat oszczędzania: kawalerka w dużym mieście

Długoterminowe oszczędzanie to rozwiązanie dla najbardziej cierpliwych inwestorów.

- Jeśli dalej będziemy odkładać równowartość dwóch paczek papierosów dziennie, to po 15 latach bez problemu będzie stać nas na kupno kawalerki w największych miastach Polski, a w wielu lokalizacjach taka kwota pozwoli na zakup dwu-, albo nawet trzypokojowego mieszkania - przekonuje Marcin Jańczuk. - Nie uwzględniamy tu jednak inflacji oraz zmian w cenach nieruchomości, co jest trudne do prognozowania w tak odległych odstępach czasu. Każdy kolejny rok oszczędzania pozwali nam kupić jeszcze większe mieszkania w standardzie.

Na lepszy standard lub na wkład własny

Rezygnację z nałogu można rozpatrywać również w kontekście oszczędzania na zakup większego mieszkania czy poprawę standardu obecnego lokalu.

- Odkładanie niewielkich kwot może mieć również znaczenie dla osób, które planują wkrótce kupno mieszkania na kredyt. Wymogi dotyczące wysokości wkładu własnego do kredytu - obecnie jest to 10 proc. - za dwa lata zwiększą się do poziomu 20 proc. - przypomina Marcin Jańczuk. - Już teraz warto zastanowić się, czy nasz nałóg nie jest barierą w dostępie do własnego "M". Barierą, którą możemy sami zlikwidować dzięki swojej silnej woli -podsumowuje.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA