Dobra osobiste

Dobra osobiste: oddalono pozew wobec wydawcy "Die Welt" za zwrot "polski obóz"

www.sxc.hu
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew mieszkańca Świnoujścia, który zażądał przeprosin i zadośćuczynienia za sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne" w niemieckim „Die Welt".

Precedensem jest uznanie, iż Polak może walczyć przed sądem w Polsce z obrażaniem w niemieckiej gazecie.

Ów Polak to Zbigniew Osewski, którego jeden dziadek zmarł w obozie pracy w Iławie, a drugi był więziony w obozach na terenie hitlerowskich Niemiec.

– Czy mam się godzić na stwierdzenia, że byli więźniami polskich obozów? – pytał po rozprawie w rozmowie z „Rzeczpospolitą" .

Oprócz przeprosin za naruszenie jego dóbr osobistych, jakimi są tożsamość i godność narodowa oraz prawo do poszanowania prawdy historycznej, powód domagał się od niemieckiego wydawcy gazety miliona złotych na cel społeczny.

Jego pozew poparła warszawska Prokuratura Okręgowa, która przyłączyła się do procesu. Nie zdołał jednak przełamać zasady, że ochrony dóbr osobistych może domagać się tylko ten, którego dobra zostały naruszone.

– Sformułowanie „polski obóz koncentracyjny" może i powinno budzić sprzeciw i oburzenie każdej osoby znającej historię, zwłaszcza Polaków. A tożsamość i godność narodowa oraz prawo do poszanowania prawdy historycznej są dobrami osobistymi – wskazała sędzia Eliza Kurkowska. – Nie mamy tu jednak do czynienia z indywidualizacją naruszenia, gdyż inkryminowany zwrot nie dotyczył bezpośrednio ani powoda, ani jego bliskich, ale nieoznaczonej grupy adresatów – mówiła sędzia.

– To kolejny krok w walce z przekłamywaniem historii – mówią pełnomocnicy powoda mecenasi Lech Obara i Szymon Topa, zapowiadając apelację. – Każdy taki proces jest już sukcesem, ale mamy nadzieję na wygraną. A także na intensywniejsze włączenie się państwa.

Redaktor naczelny „Die Welt" po wydrukowaniu artykułu zawierającego zwrot: „polnische Konzentrationslager Majdanek" (polski obóz koncentracyjny Majdanek), niezwłocznie opublikował przeprosiny i jednoznacznie napisał, że obozy wybudowały i prowadziły hitlerowskie Niemcy. Ale już na list Osewskiego nie odpowiedział.

Według gazety ten zwrot znalazł się w tekście na skutek pomyłki, a autorka miała na myśli tylko położenie geograficzne obozu i nie zamierzała przypisywać Polakom, że go założyli.

Dodajmy, że Sejm pracuje nad projektem ustawy (autorstwa PiS) umożliwiającej karne ściganie za publiczne używanie sformułowań „polskie obozy śmierci", „polskie obozy koncentracyjne". Rząd, dostrzegając problem, nie poparł go jednak, uznając, że penalizacja takich zachowań będzie nieskuteczna.

sygnatura akt: II C 10/11

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL