fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energianews

Brytyjczycy stawiają ultimatum oligarchom

Bloomberg
Brytyjskie władze stawiają ultimatum rosyjskim oligarchom: mają siedem dni na przekonanie władz w Londynie, że warto zostawić im złoża na Morzu Północnym, które kupili od niemieckiego koncernu RWE.

Londyn od samego początku miał wątpliwości co do tej transakcji.

Niemiecki koncern RWE sprzedał spółkę naftową Dea holdingowi LetterOne, którego właścicielami jest dwóch rosyjskich oligarchów Michaił Fridman i German Chan. Transakcja została sfinalizowana, mimo że brytyjskie ministerstwo energii ogłosiło, że nie zgadza się na przejęcie przez Rosjan należących do Dea 12 złóż gazu i ropy naftowej na brytyjskich wodach Morza Północnego.

Sprawę omawiano nawet na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Minister energetyki Edward Davey zagroził cofnięciem licencji na wydobycie ropy i gazu ze wszystkich zakupionych przez Rosjan złóż.

Natomiast rosyjscy oligarchowie zagrozili brytyjskim procesem, jeśli będą one chciały pozbawić ich tych złóż.

Londyn jednak nie ustępuje. Rzecznik prasowy premiera Davida Camerona potwierdził, że zdaniem rządu Wielkiej Brytanii RWE i Rosjanie powinni sprzedać komuś innemu brytyjskie złoża Dea. Londyn obawia się, że ewentualne nałożenie na LetterOne sankcji unijnych bądź amerykańskich może mieć negatywny wpływ na wydobycie oraz wywołać zagrożenie dla bezpieczeństwa złóż i ochrony środowiska

Po zapowiedziach pozwu oligarchowie postanowili jednak wyciągnąć dłoń do rządu w Londynie - informuje BBC.

Niemiecki koncern RWE poinformował, że sprzeda za 5,1 mld euro swoją naftową spółkę rosyjskim oligarchom zaledwie kilka dni po agresji Rosji na Krym.

Spółka Dea zajmuje się wydobyciem gazu i ropy w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Egipcie. Ma ponadto na terenie Niemiec podziemne zbiorniki na gaz. Rosyjski fundusz LetterOne z siedzibą w Luksemburgu należy do grupy inwestycyjnej Alfa. Fridman jest jej głównym udziałowcem.

LetterOne dysponuje majątkiem o wartości 21,9 mld euro. Fridman uważany jest za jednego z najbogatszych obywateli Rosji. Pieniądze na zakup Dei pochodzą m.in. ze sprzedaży udziałów w firmie naftowej TNK-BP rosyjskiemu koncernowi Rosnieft.

Źródło: energianews.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA