Świat

Jose Mujica oddał urząd

Ustępujący prezydent Urugwaju Jose Mujica
AFP
Prezydent Urugwaju Jose "Pepe" Mujica ustąpił ze stanowiska. Przywódca znany z życia na farmie i oddawania dużej części pensji na cele charytatywne, przekazał urząd Tabare Vazquezowi.

79-letni Mujica sprawował funkcję prezydenta Urugwaju przez pięć lat - od 1 marca 2010 roku. Choć cieszy się 65-procentowym poparciem społecznym, musiał ustąpił ze stanowiska. Nie może go sprawować kolejną kadencję, a w listopadzie nowym prezydentem Urugwaju wybrany został Tabare Vazquez. - Zostając prezydentem, byłem pełny idealizmu, ale później zderzyłem się z rzeczywistością - powiedział w zeszłym tygodniu Mujica w wywiadzie dla lokalnej gazety.

Niektórzy nazywają go "najbiedniejszym prezydentem świata". Inni mówią, że to "prezydent, jakiego każdy kraj chciałby mieć". Mujica zasłynął tym, że po wyborze na prezydenta Urugwaju zdecydował się wciąż mieszkać we własnym domu, jeździć Volkswagenem Garbusem, a dużą część swojej pensji oddawać na cele charytatywne.

Jose Mujica był w przeszłości członkiem guerilli (nielegalnych oddziałów militarnych działających przeciwko reżimowi państwa). 13 lat swojego życia spędził w wiezieniach. Był torturowany. Wiele miesięcy spędził w odosobnieniu.

Przekazując władzę w ręce Tabare Vazqueza, który został wybrany na prezydenta Urugwaju w listopadzie, Mujica powiedział, że w kraju "wciąż jest wiele do zrobienia". Wyraził nadzieję, że prezydentura jego następcy będzie lepsza niż jego.

Mujica uznawany jest za jednego z najbardziej postępowych przywódców krajów Ameryki Południowej. Zalegalizował m.in. aborcję i małżeństwa osób tej samej płci. W maju 2014 roku prezydent Mujica podpisał ustawę legalizującą i regulującą produkcję oraz sprzedaż marihuany pod nadzorem organów państwa. Dokument miał przeciwdziałać nielegalnemu przemytowi i handlowi narkotykami.

Czytaj także: Urugwaj legalizuje marihuanę

Źródło: Russia Today

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL