fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Zabicie Niemcowa nie wywoła rewolucji

Wczoraj zabitego Niemcowa wspominano także w Petersburgu
PAP/EPA
Putin kieruje śledztwem w sprawie zabójstwa Niemcowa. Ale mocodawców zbrodni nie poznamy.

Od przejęcia władzy przez obecnego prezydenta przed 15 laty w Rosji nie doszło jeszcze do morderstwa tak znaczącej postaci demokratycznej opozycji: wicepremiera w okresie rządów Borysa Jelcyna, a ostatnio jednego z najbardziej odważnych krytyków korupcji na szczytach władzy, wojny z Ukrainą i dławienia resztek demokracji.

– To morderstwo ma nas zastraszyć, spowodować, że ostatni opozycjoniści zamilkną – powiedział agencji AP jeden z przyjaciół Niemcowa, Ilja Jaszin.

W niedzielę na miejscu zabójstwa Borysa Niemcowa na moście Wielkim Moskworeckim zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy manifestantów.

– Nie damy się zastraszyć – skandowali.

Jednak BBC zwraca uwagę, że w atmosferze radykalnego nacjonalizmu, jaki buduje przynajmniej od dwóch lat rosyjska telewizja, wielu Rosjan utożsamia krytykę Kremla ze zdradą rosyjskiej racji stanu. Dlatego przekształcenie protestu w szeroki ruch sprzeciwu zagrażający obecnemu reżimowi na Kremlu jest mało prawdopodobne.

– Powiedzmy sobie uczciwie, że Borys Niemcow został zabity przez tych samych ludzi, którzy chcą „rewolucji" w Rosji i którzy zorganizowali „protesty" na Majdanie – napisał na Facebooku znany prokremlowski publicysta Siergiej Markow.

Sam Putin w liście do matki Niemcowa nazwał morderstwo podłym i obiecał zrobić wszystko, aby znaleźć i ukarać jego sprawców. W niedzielę policja opublikowała nagranie z kamer przemysłowych pokazujące, jak w nocy z piątku na sobotę Niemcow wraz ze swoją przyjaciółką, ukraińską modelką Anną Duricką, przechodzi przez most na rzece Moskwie tuż przy murach Kremla. Wiele wskazuje na to, że polityk był wcześniej przez wiele godzin obserwowany. Nagranie pokazuje, jak ukrywający się za filarem mężczyzna w pewnym momencie podbiega od tyłu do pary i oddaje kilka strzałów do Niemcowa. Po chwili podjeżdża po niego biały ford focus.

W nocy z soboty na niedzielę policja skontrolowała moskiewskie salony Forda. Była także w pobliskim mieszkaniu Niemcowa, skąd zabrała m.in. komputery.

Jednak szef rosyjskiej policji Władimir Markin już w niedzielę wydał oświadczenie, w którym zarzuca sprawcom, że „chcieli doprowadzić do destabilizacji kraju". Przyznaje także, że badane są możliwe związki zabójcy z islamistami lub ukraińskimi nacjonalistami. O możliwych powiązaniach zbrodni z Kremlem rzecz jasna mowy nie ma. Dlatego mało kto w Rosji wierzy, że prawdziwi mocodawcy morderców zostaną kiedykolwiek wykryci.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA