fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Żyrinowski: Spalimy Kijów napalmem

Władimir Żyrinowski
Kremlin.ru
Naszym głównym celem jest to, by Rosjan nigdzie nie zabijali – powiedział wiceprzewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej.

Ostre wypowiedzi szefa populistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimira Żyrinowskiego padły podczas programu „Lista Norkina". Audycja była poświęcona ostatniemu spotkaniu „normandzkiej czwórki" w Mińsku, które miało zakończyć wojnę w Donbasie. Program jest transmitowany przez należącą do Gazpromu rosyjską telewizję NTW, a jego nazwa pochodzi od nazwiska prowadzącego Andrieja Norkina.

Uczestniczący w programie szef rosyjskiej rozgłośni radiowej „Echo Moskwy" Aleksiej Wieniediktow zapytał Żyrinowskiego o to, czy w interesie państwa rosyjskiego jest przyłączenie Donbasu do Rosji.

- Gdyby w Donbasie byli Finowie, Polacy czy mieszkańcy krajów bałtyckich, powiedziałbym, że trzeba ich bić, dusić i niszczyć. Mówię wam szczerze i taki jestem. Natomiast w Donbasie mieszkają Rosjanie! Kijów zniszczymy, spalimy napalmem. Trzeba spalić miasto Kijów! Wszystko dlatego, że to jest wojna przeciwko Rosjanom – odpowiedział Żyrinowski.

- Na razie oni (ukraińskie siły - red.) bombardują Donbas, ponieważ boją się wyruszyć na rosyjski Biełgorod czy Moskwę. By do tego nie doszło, trzeba zniszczyć w Kijowie całą infrastrukturę rządową, wszystkie budynki administracyjne. Cywile nie ucierpią, ponieważ zwykłych Ukraińców nikt nie ruszy – mówił.

W trakcie programu został poruszony także temat rewolucji na kijowskim Majdanie, która doprowadziła do ucieczki ukraińskiego prezydenta Wiktora Janukowycza do Rosji.

- Gdybyśmy rok temu wykonali pewne kroki i zmusili Janukowycza do siedzenia w fotelu prezydenckim i stłumienie Majdanu, przez cały rok na Ukrainie panowałby pokój – sugerował Żyrinowski. – Dlatego proponuje twarde metody, by zapobiec najgorszym scenariuszom – mówił.

Interesujące jest to, że podobne wypowiedzi padają z ust jednego z najbardziej populistycznych rosyjskich polityków już od dwudziestu lat. Uważa się, że jest on jedną z głównych tub propagandowych Kremla i mówi to, czego nie wypada mówić wprost rosyjskim władzom.

- Nie chcemy się kłócić z Polakami, Polska to dobry kraj. Powinna wyjść z Unii Europejskiej i dołączyć do nas. Język rosyjski byłby drugim językiem urzędowym w Polsce i wtedy ten kraj by rozkwitł. W przeciwnym wypadku, w przypadku wojny, z Polski nic nie pozostanie. Kraje bałtyckie i Polska zostaną doszczętnie spalone. Czy Polacy nie widzą, że jest to dla nich śmiertelne niebezpieczeństwo? – straszył we wrześniu Żyrinowski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA