fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

PIT od świadczeń otrzymywanych od instytucji finansowych

www.sxc.hu
Fiskus niekorzystnie interpretuje nowe przepisy o PIT od świadczeń otrzymywanych od instytucji finansowych.

„Przekazanie kodów klientowi banku stanowi realne przysporzenie majątkowe klienta banku, którego efekt jest uchwytny w jego majątku. (...) Otrzymując kody, klient otrzymuje określoną wartość pieniężną, dzięki której częściowo (lub w ogóle) nie zapłaci za nabyty program komputerowy" – tłumaczy Izba Skarbowa w Katowicach (nr interpretacji: IBPBII/1/415- 834/14/JP). Twierdzi, że bank musi pobrać z tego powodu od klienta 19 proc. podatku.

Tak samo izba odpowiada na pytanie o inne nieodpłatne w pełni lub częściowo świadczenia otrzymywane za kody. Bank wydaje je niektórym klientom, korzystającym z jego usług aktywniej od innych.

Koszt w opłatach

Do 1 stycznia kwestia opodatkowania świadczeń otrzymywanych od banków organizujących promocje nie była odrębnie regulowana. Banki zwracające część wydatków klientom aktywnie korzystającym z kart płatniczych wystawiały im PIT-8C, na podstawie którego trzeba było rozliczyć się z fiskusem we własnym zakresie. Promocje polegające na udzielaniu rabatów klientom banków przez współpracujących z nimi sprzedawców były neutralne podatkowo.

Nowe przepisy opodatkowują świadczenia otrzymane od banków w związku z oferowanymi przez nie promocjami ryczałtem 19 proc.

Nie ma jeszcze ukształtowanego stanowiska organów podatkowych co do wykładni tych przepisów, ale pierwsze wyjaśnienia są bardzo niekorzystne.

– Miejmy nadzieję, że to wypadek przy pracy i szybko ukształtuje się inna linia interpretacyjna – mówi Marcin Chomiuk z PwC. – Nie widzę argumentów za pobieraniem przez bank PIT od rabatów udzielanych przez inne firmy. Współpracujący z bankiem sprzedawcy stawiają na wzrost liczby klientów kosztem wysokości marży, ale niczego za darmo czy częściowo nieodpłatnie nie rozdają – uzasadnia.

Oprócz argumentów, że przysporzenie nie jest pewne (przecież klient nie musi korzystać z rabatu), w ogóle trudno mówić o świadczeniu nieodpłatnym. Odpłatność za udostępnienie rabatu jest wkalkulowana w wartość odsetek i prowizji bankowych.

Pieniądze z PIT

Organ stwierdził jednak, że opłaty ponoszą wszyscy klienci, a z rabatów korzystają tylko niektórzy, niekoniecznie zawsze ci sami.

Eksperci zgadzają się natomiast z wyjaśnieniami izby dotyczącymi bonów towarowych pozwalających na zakupy u określonych sprzedawców. – Takie bony są de facto zamiennikiem pieniądza i można nimi płacić na takich zasadach jak gotówką – tłumaczy Grzegorz Grochowina z KPMG.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.maj@rp.pl

Adam Bartosiewicz, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii EOL

Przede wszystkim należy odnieść się do poglądów Trybunału Konstytucyjnego o przychodzie z nieodpłatnych świadczeń. Trybunał wskazał kilka warunków, które muszą być spełnione, by takie świadczenie generowało przychód dla odbiorcy. Jeśli podatnik nie skorzystałby z czegoś, gdyby nie zaoferowano mu tego na korzystniejszych warunkach – nie można mówić o przychodzie. Tym bardziej przychodem nie może być sama możliwość wykorzystania rabatu. W wielu wypadkach przychód nie powstanie, nawet jeśli podatnik rzeczywiście skorzysta z akcji promocyjnej i np. otrzyma coś bezpłatnie. Część rabatów przyznawanych przez banki można traktować jako sprzedaż premiową usług. A jeśli jednorazowa wartość z tytułu takiej nagrody nie przekracza 760 zł, to takie świadczenie jest zwolnione z PIT (z wyjątkiem przedsiębiorców).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA