fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

NSA rozstrzygnie o przyszłości budynku Instytutu Ekspertyz Sądowych

NSA zdecyduje o przyszłości budynku, w którym mieści się Instytut Ekspertyz Sądowych
Fotorzepa, Michał Walczak
Naczelny Sąd Administracyjny ma rozstrzygnąć o przyszłości budynku w Krakowie, w którym mieści się Instytut Ekspertyz Sądowych.

O utraconą własność upominają się spadkobierczynie byłych właścicieli. Sprzeciwia się minister sprawiedliwości.

Instytut, który sporządza ekspertyzy na zlecenie sądów i prokuratur, zajmuje oprócz pałacyku Juliana Jutkiewicza jeszcze dwa nowe budynki.

W 1954 r. pałacyk został odebrany jego właścicielowi Maksymilianowi Haubenstockowi i przejęty przez Skarb Państwa. Wniosek o wywłaszczenie złożył IES, wynajmujący budynek na podstawie umowy najmu. Prawną podstawą stały się przepisy dekretu z 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji celów narodowych planów gospodarczych.

O stwierdzenie nieważności decyzji wywłaszczeniowych wystąpiły mieszkające w Brazylii Anita Panek i Ewa Grybowski, wnuczki Maksymiliana Haubenstocka. Prof. Anita Panek, mająca obywatelstwo polskie i brazylijskie, jest światowej sławy biochemikiem. W obozie koncentracyjnym Auschwitz zginęły 23 osoby z jej rodziny. Jej samej udało się wyjechać z rodzicami do Brazylii tuż przed wybuchem II wojny światowej.

– W Krakowie zostawiliśmy cały majątek, w tym pałacyk – opowiada. – Nigdy nie dostaliśmy za niego odszkodowania.

W 2011 r. minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej stwierdził nieważność orzeczeń wywłaszczeniowych z powodu rażącego naruszenia art. 1 tego aktu. Wywłaszczenie nie było konieczne do realizacji planu gospodarczego, gdyż IES korzystał z tej nieruchomości na podstawie umowy najmu.

Z wnioskiem o ponowne rozpoznanie sprawy, a następnie ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wystąpił minister sprawiedliwości, który w 2008 r. przejął mienie oraz prawa i obowiązki instytutu. WSA uchylił decyzje ministra infrastruktury. Uznał, że minister sprawiedliwości mógł skutecznie wnieść skargę. Kwestionowana decyzja została bowiem wydana w wyniku uprzedniego (mimo że błędnego) przyznania mu statusu strony jako reprezentantowi Skarbu Państwa. Sąd nie dopatrzył się też rażącego naruszenia prawa, które uzasadniałoby stwierdzenie nieważności decyzji wywłaszczeniowych.

– Minister sprawiedliwości nie może reprezentować Skarbu Państwa w postępowaniu o zwrot wywłaszczonej nieruchomości – uważa radca prawny Aleksander Hetko, pełnomocnik spadkobierczyń. – WSA nie dostrzegł też wszystkich wad decyzji wywłaszczeniowych, dyskwalifikujących je.

W skardze kasacyjnej do NSA pojawiło się więcej zarzutów. Jak choćby ten, że dekretem z 1949 r. posłużono się jako narzędziem do uwłaszczenia się na cudzej własności w drodze wywłaszczenia.

Dekret przewidywał bowiem, że na jego podstawie mogą być przejmowane jedynie nieruchomości niezbędne do realizacji narodowych planów gospodarczych. Tymczasem plany nie przewidywały potrzeby ani konieczności wywłaszczenia tej nieruchomości. Spadkobierczynie domagają się więc uchylenia wyroku WSA i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez ten sąd.

Zapytana o skutki, jakie mógłby spowodować ewentualny zwrot budynku, dyrektor IES Maria Kala powiedziała, że nie chciałaby wypowiadać się przed rozprawą. Ministerstwo Sprawiedliwości również czeka na orzeczenie sądu. Dopiero wtedy będą zapadały ewentualne decyzje.

Prof. Anita Panek mówi, że nie chce nikogo wyrzucać, ale oczekuje rekompensaty za nieruchomości zabrane bez żadnego odszkodowania. I nie rozumie, dlaczego nie może niczego odzyskać.

sygn. akt: I OSK 1252/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA