fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnicy

KRUS: rolnicy rezygnują ze świadczeń

www.sxc.hu
Krusowcy nie starają się o świadczenie za opiekę nad niepełnosprawnym. Nie chcą utracić korzystnego ubezpieczenia.

W części ośrodków pomocy społecznej rolnicy rezygnują ze starania się o świadczenia opiekuńcze. Tak było np. w Leżajsku. W Damnicy, woj. pomorskie, także żaden rolnik nie złożył wniosku o świadczenie. Dlaczego? Nie chcą utracić korzystnego ubezpieczenia w KRUS.

Kłopotliwy zasiłek

Aby rolnik, małżonek rolnika czy domownik mógł ubiegać się o specjalny zasiłek opiekuńczy, musi zrezygnować z prowadzenia gospodarstwa rolnego i wykonywania w nim pracy. Tak samo jest ze świadczeniem pielęgnacyjnym czy zasiłkiem dla opiekunów, przyznawanymi w związku z zakończeniem aktywności zawodowej spowodowanym koniecznością sprawowania opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny. Rezygnację potwierdza w oświadczeniu złożonym pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

Rezultatem zaprzestania prowadzenia działalności jest wyrejestrowanie z KRUS. Za świadczeniobiorców gmina opłaca z budżetu państwa składki do ZUS na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Tyle że emerytury z ZUS dla tych osób będą niższe od tych z KRUS. Składki opłaca się bowiem od wysokości uzyskiwanych świadczeń. Opiekunowie nie mogą więc liczyć na wyższą emeryturę z ZUS niż minimalna.

– Zdezorientowani rolnicy informowani w gminach o wykładni przepisów dokonanej przez KRUS po prostu rezygnowali z ubiegania się o świadczenie – zaznacza w interpelacji poselskiej Barbara Bartuś.

W części gmin rolnicy składają jednak oświadczenia, bo pracownicy ośrodków pomocy tłumaczą im, że wciąż podlegają ubezpieczeniu w KRUS.

– Osoba pobierająca jedno z tych świadczeń może być ubezpieczona z innych tytułów, a więc także w KRUS. Nie opłacamy więc za osoby składające takie oświadczenia składek do ZUS, jeśli powiedzą nam, że są zarejestrowani w KRUS – mówi Danuta Ginter, kierownik z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przechlewie.

KRUS nie obejmuje opiekunów

W KRUS przyjmuje się odmienną interpretację.

– Zaprzestanie prowadzenia gospodarstwa rolnego przez rolnika wskazuje na utratę statusu rolnika w rozumieniu przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, a tym samym – tytułu do podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników – mówi Maria Lewandowska z biura prasowego KRUS.

– Rozstrzygnięcie, czy dana osoba podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu w KRUS na podstawie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, należy do kompetencji KRUS – podkreśla Elżbieta Seredyn, wiceminister pracy i polityki społecznej. I dodaje, że świadczenia rodzinne są przyznawane na wniosek osoby zainteresowanej, a nie z urzędu. I do osoby zainteresowanej należy decyzja, czy się o nie ubiegać.

Opinia

Wojciech Jagła, ekspert ds. ubezpieczeń rolniczych

Każda osoba, która nie pracuje już w gospodarstwie rolnym, automatycznie traci uprawnienie do ubezpieczenia w KRUS. Najniższa emerytura wypłacana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest zaś o ponad 10 proc. niższa od tej wypłacanej z rolniczej kasy. Przejście z ZUS do KRUS dla rolników będących opiekunami niepełnosprawnych jest więc nieopłacalne. Jeśli nawet opłacają składki do rolniczej kasy, za kilka lat może się okazać, że KRUS im je zwróci, a opiekunowie będą musieli oddać wszelkie świadczenia, które wypłacano im w czasie, kiedy de facto musieli podlegać ubezpieczeniu w ZUS. Legislator powinien się jednak zastanowić, co jest korzystniejsze. Przecież rolnicy opiekunowie sami płacili za siebie składki. Może warto było im pozwolić pozostać w KRUS.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA