Świat

Autor sukcesu Irlandii odchodzi

AP
Oskarżany o korupcję premier ogłosił wczoraj, że szóstego maja złoży dymisję. Rządził z dużym powodzeniem trzecią kadencję
– Jeśli premier Bertie Ahern będzie kandydował na prezydenta Unii Europejskiej, Polska go poprze – deklarował niedawno Donald Tusk po spotkaniu w Warszawie z szefem irlandzkiego rządu. Jak podkreślał, „niewielu jest polityków o takim autorytecie i kwalifikacjach“.
Zamiast unijnej prezydentury 57-letni Ahern ma teraz inny temat do rozmyślań. Sąd prowadzi przeciw niemu postępowanie w związku z zarzutem korupcji, a opozycja coraz głośniej domaga się wyjaśnień. Wczoraj Ahern przyznał, że oskarżenia coraz bardziej utrudniają pracę rządu, i zapowiedział dymisję. – Spodziewaliśmy się jego odejścia, choć nie myśleliśmy, że dojdzie do tego tak szybko. Dziś właściwie jeszcze nie wiadomo, jak ciężkie są zarzuty. Dopiero czekamy na pełny raport na ten temat – mówi „Rz“ Michael Brennan, publicysta gazety“The Irish Independent“.
W przeszłości Ahern kilkakrotnie stawał przed sądem antykorupcyjnym badającym powiązania między politykami i deweloperami. Sam przyznał, że na początku lat 90. otrzymywał znaczne sumy od biznesmenów i członków swojej rodziny, w tym – jak to określił – „polityczną dotację na użytek prywatny“. Polityk zapewnia jednak, że te dotacje nie służyły przekupstwu. – Nigdy nie otrzymałem żadnej łapówki. Nie zrobiłem niczego złego, nikomu nie wyrządziłem krzywdy – mówił wczoraj, cytowany przez internetowe wydanie „Irish Times“. Kierujący gabinetem od 11 lat Ahern był pierwszym premierem Irlandii wybranym na trzy kolejne kadencje. Pochodzący z dublińskiej, tradycyjnie republikańskiej rodziny, wcześnie zainteresował się polityką. Już jako 14-latek wieszał w 1965 roku plakaty wyborcze Fianna Fail. Wtedy poznał swego politycznego idola Charlesa Haugheya. Gdy ten ostatni został w 1979 roku premierem, Bertie Ahern objął funkcję asystenta jego szefa gabinetu. Piął się coraz wyżej, aż 26 czerwca 1997 r. sam stanął na czele rządu. Wygrywał kolejne wybory pomimo zarzutów o korupcję, w ubiegłym roku znów pokonał rywali, jego partia zdobyła ponad 40 procent głosów. Według Brennana szanse Aherna na prezydenturę UE bardzo jednak teraz zmalały. – Rozważano to jako pewien rodzaj nagrody za jego osiągnięcia. Ale teraz dla polityków Unii chyba nie będzie to atrakcyjna kandydatura – przyznaje publicysta. Cecilia Ahern, córka premiera i powieściopisarka, przyznaje, że za granicą jej ojciec nie jest zbyt znany. – Gdy pytam ludzi, czy wiedzą, że jestem córką Bertiego Aherna, często słyszę: „Jakiego Bertiego?!“ – powiedziała w jednym z wywiadów. Strona premiera Irlandii www.taoiseach.gov.ie reuters, afp
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL