fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Rafalala o sytuacji w Polsat News

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Powiedziałam, że nie chcę żadnych oszołomów, Pospieszalskiego, Cejrowskiego, Korwin-Mikkego - mówi Rafalala, transseksualistka, która w studiu telewizyjnym oblała wodą Artura Zawiszę.
- Uważam, że nikt nie ma prawa odmówić wykonania usługi tylko dlatego, że klient jest np. gejem czy transseksualistą. Jak tak dalej pójdzie, to w kiosku powiem: „Poproszę »Wprost«". I usłyszę: „A to co? Chłop czy baba? Wynocha stąd". Już kiedyś tak było, że czarnoskórzy nie mogli siadać w tych samych tramwajach. Prawo nie powinno dyskryminować nikogo. Jesteśmy w tyle Europy pod wieloma względami. Wystarczy na chwilę pojechać, by się o tym przekonać. Mamy teraz tyle innych problemów, że nie ma co się skupiać na prawie dotyczącym wynajmu mieszkań. Przecież ludzie LGBT są traktowani w Polsce jak zwierzęta. Nie mają podstawowych praw - mówi w rozmowie z Wprost Rafalala, transseksualistka, która uderzyła agenta nieruchomości, gdy ten nie chciał wynająć jej mieszkania. Po tym, kiedy zorientował się kim jest, nazwał ją "tym czymś", po czym doszło do rękoczynów. Czytaj więcej
- Zachowanie tego faceta było co najmniej dziwne. Podobnie jak później Artura Zawiszy w programie - mówi Rafalala odnosząc się do sytuacji w studiu Polsat News, po tym gdy została obrażona przez Artura Zawiszę z Ruchu Narodowego. - Nie znałam Artura Zawiszy, nie wiedziałam, kto to jest. Nie wiedziałam - podkreśla. Dzień wcześniej ludzie z produkcji tego programu pytali, jakiego chcę mieć gościa - opowiada Rafalala. - Powiedziałam, że nie chcę żadnych oszołomów, Pospieszalskiego, Cejrowskiego, Korwin-Mikkego - tłumaczy i podkreśla: "(...)To jest stary, schorowany człowiek. Nie chciałabym się z nim bić, boby się rozpadł jak stara mumia".
Źródło: wprost.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA