fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Gmina nie może nakazać mieszkańcom walki ze szkodnikami

www.sxc.hu
Ustawodawca nie upoważnił rady gminy ani do regulowania sposobu przeprowadzenia deratyzacji ani do wskazywania podmiotów do tego zobowiązanych – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach.
Prokurator Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim zaskarżył do sądu przepisy zawarte w regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miasta Pszów.
Pierwsza regulacja dotyczyła nałożenia na właścicieli nieruchomości obowiązku niezwłocznego usuwania stwarzających zagrożenie dla przechodniów sopli i nawisów śniegu z dachów i rynien. Jak przypomniał prokurator, zgodnie z art. 4 ust. 2 pkt 1 lit. b ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, regulamin może wprowadzać obowiązek uprzątania przez właścicieli śniegu i lodu z części nieruchomości służących do użytku publicznego. – Za taką strefę nie można zaś uznać dachów i rynien, nawet jeżeli miałyby wystawać nad ciągami komunikacyjnymi powszechnie dostępnymi – stwierdził prokurator. Jak dodał, logicznym jest bowiem, że użytkowany jest publicznie wówczas nie dach, czy też rynna, ale właśnie ciąg komunikacyjny, którego obowiązek uprzątnięcia miałby dotyczyć. – Zatem ten przepis regulaminu nieprawidłowo realizuje delegację ustawową, w sposób istotny odbiegając od jej treści – wskazał prokurator.
Drugi zakwestionowany przepis nakładał na właścicieli nieruchomości obowiązek przeprowadzania deratyzacji polegającej na wyłożeniu właściwej trutki. Tymczasem jak przypomniał prokurator, art. 4 ust. 2 pkt 8 ustawy odnośnie deratyzacji upoważnił radę gminy jedynie do wyznaczania obszarów podlegających obowiązkowej deratyzacji i terminów jej przeprowadzania. Zdaniem prokuratora, rada gminy nie mogła wskazać podmiotów (tj. właścicieli nieruchomości) zobowiązanych do przeprowadzania deratyzacji. – Delegowanie tego obowiązku na inny podmiot stanowi istotne naruszenie prawa – uznał prokurator.
Z tymi zarzutami nie zgodził się burmistrz Pszowa, który wniósł o oddalenie skargi. Odnośnie pierwszej kwestionowanej regulacji, organ gminy wyjaśnił, że o ile sam dach i rynny znajdujące się nad chodnikiem nie są częścią nieruchomości służących do użytku publicznego, o tyle zalegający na nich śnieg i lód znajduje się w przeznaczonej do ruchu pieszych przestrzeni stanowiącej część drogi publicznej i stanowi dużo większe zagrożenie dla użytkowników chodnika, niż śnieg i lód zalegający na chodniku.
Odpowiadając na zarzut dotyczący scedowania na mieszkańców obowiązku deratyzacji, burmistrz odwołał się do art. 5 ust. 1 pkt 5 ustawy, w którym wskazano, że „Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez (...) realizację innych obowiązków określonych w regulaminie". – Przeprowadzenie deratyzacji jest jednym z takich obowiązków, logiczne zatem jest, że to właściciel, w terminach określonych regulaminem, ma dokonać na swoim terenie czynności mających na celu pozbycie się szkodników. Oznacza więc to, że Rada Miejska w Pszowie nie scedowała (delegowała) obowiązku na inny podmiot skoro właściwym podmiotem do dokonania tej czynności jest właściciel – wyjaśnił burmistrz.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (sygn. akt II SA/Gl 428/14) nie podzielił, jednak argumentacji burmistrza, i przychylił się do zarzutów przedstawionych przez prokuratora.
W uzasadnieniu stwierdzono, że „dachy i gzymsy budynków nie stanowią bowiem części nieruchomości przeznaczonej do użytku publicznego, nawet jeżeli wystają nad publicznie dostępnymi ciągami komunikacyjnymi".
Odnośnie obowiązku wystawiania trutki na szkodniki WSA wskazał, że ustawodawca nie upoważnił organu uchwałodawczego gminy ani do regulowania sposobu przeprowadzania deratyzacji ani do wskazywania podmiotów zobowiązanych do jej przeprowadzenia.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA