Kraj

Mocarstwa nie chcą bojkotować igrzysk

Tylko kilku przywódców niewielkich państw nie pojedzie na olimpiadę do Pekinu. Światowe potęgi boją się zadzierać z Chinami
Władze zachodnich mocarstw dają jasno do zrozumienia, że igrzysk nie zamierzają bojkotować. Kanclerz Angela Merkel pojawi się na ceremonii otwarcia 8 sierpnia, a brytyjski premier Gordon Brown będzie na ceremonii zamknięcia 24 sierpnia. Do Pekinu wybiera się także George W. Bush. – Prezydent uważa, że celem olimpiady jest jedynie pokazanie osiągnięć sportowców, dlatego zamierza na nią pojechać – stwierdziła rzeczniczka Białego Domu Dana Perino.
Najbliższy ogłoszenia bojkotu był prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Zagroził, że nie pojawi się na ceremonii otwarcia, jeśli Pekin nie podejmie dialogu z Dalajlamą. Jednak wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Bernarda Kouchnera nie są już tak wojownicze. – Kontakty handlowe Francji z Chinami nie pozwalają nam na zbytnie kołysanie łódką – powiedział polityk, który jeszcze niedawno słynął z walki o prawa człowieka.
Bojkot zapowiedziało natomiast kilku przywódców mniejszych państw. Oprócz premiera Donalda Tuska zrobili to prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves i prezydent Czech. Vaclav Klaus stwierdził jednocześnie, że taki gest nie ma większego znaczenia: – Nie sądzę, aby nieobecność polityka była jakimkolwiek ostrzeżeniem. Zwłaszcza jeśli polityk pochodzi z kraju 130 razy mniejszego od Chin. Nieobecności podczas oficjalnych ceremonii nie wykluczyła też Belgia. Uzależniła to jednak od rozwoju sytuacji w Tybecie. – Całkowity bojkot nie jest na razie brany pod uwagę, ale nie możemy wykluczyć najgorszego – stwierdził belgijski wicepremier Didier Reynders. Duński minister spraw zagranicznych przypomniał, że przeciwko bojkotowi jest sam duchowy przywódca Tybetańczyków. – Nie próbujmy być świętsi od Dalajlamy – mówił Per Stig Moller. W ten weekend ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej mają spróbować ustalić wspólne stanowisko. Komisja Europejska jest jednak przeciwko bojkotowi. – Igrzyska nie są wydarzeniem politycznym. Ale powinny się odbyć w atmosferze pokoju z zagwarantowaniem wolności mediów – brzmi oficjalne stanowisko Brukseli. Francuska telewizja publiczna zapowiedziała, że wstrzyma transmisję z olimpiady, jeśli chińscy realizatorzy będą cenzurować relacje. Najnowsze informacje o protestach www.freetibet.org
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL