Służby mundurowe

PiS: wyjaśnić sprawę Bondaryka

Krzysztof Bondaryk
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Po publikacji „Rz” posłowie opozycji wezwali premiera Tuska do wyjaśnienia wątpliwości w sprawie szefa ABW
W czwartek „Rz” ujawniła, że kiedy Krzysztof Bondaryk pracował w Erze, gdzie był odpowiedzialny za ochronę informacji niejawnych, zlecał wykrywanie podsłuchów u swojego znajomego Wojciecha Brochwicza.
Przed publikacją tekstu Krzysztof Bondaryk przez swoją rzecznik oraz pełnomocnika prawnego odmówił ustosunkowania się do zdobytych przez „Rz” informacji. Wczoraj wystosował zaś komunikat, w którym zapowiada proces przeciw „Rz”. – W takiej sytuacji szef ABW powinien opinii publicznej wyjaśnić całą sprawę – mówił na specjalnie zwołanej konferencji Zbigniew Wassermann z PiS.
Tymczasem jak ustaliła „Rz”, Wojciech Brochwicz poważnie obawiał się, czy nie jest inwigilowany. Skierował nawet zapytanie w tej sprawie do ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Szef rządu udzielił mu odpowiedzi, że nie jest podsłuchiwany. Szef Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych Janusz Zemke poinformował wczoraj, że Bondaryk przesłał również na jego ręce zapowiedź wszczęcia kroków prawnych po publikacji „Rz”. Zemke nie chciał tego komentować. Ujawnił natomiast, że w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zakończył się audyt. Jego celem było sprawdzenie działalności ABW pod poprzednim kierownictwem. – Po audycie w ABW będą liczne zawiadomienia do prokuratury – zapowiedział szef Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL