fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Afera taśmowa. Rozdźwięk w RPP

Andrzej Rzońca, członek Rady Polityki Pieniężnej
Fotorzepa, Piotr Nowak pion Piotr Nowak
Według Andrzej Rzońcy, członka Rady Polityki Pieniężnej, za sprawą postępowania prezesa Marka Belki reputacja NBP ucierpiała jak jeszcze nigdy.
Po wtorkowym roboczym posiedzeniu RPP wydała oświadczenie, w którym pozytywnie ocenia dotychczasową bardzo dobrą współpracę z prezesem NBP. Rada ubolewa, że jego wypowiedzi zarejestrowane poprzez nielegalny podsłuch mogą sprawiać wrażenie, iż Marek Belka włączył się w polityczny cykl wyborczy, a takie zaangażowanie byłoby niedopuszczalne. Ponadto RPP zapewniła, że z taką samą determinacją jak dotychczas będzie dbać o wartość polskiego pieniądza.
- Komunikat nie stanowi poparcia dla prezesa Marka Belki, choć oczywiście są członkowie Rady, którzy wspierają prezesa w tej nieszczęsnej sytuacji - tłumaczy Andrzej Rzońca w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Zobacz specjalny raport: Afera Taśmowa
Jego zdaniem potrzeba czasu, aby rozważyć, czy pozostanie Belki na stanowisku prezesa NBP nie będzie narażało banku na dalszą utratę wiarygodności.
- Do oceny, która z dwóch sprzecznych relacji ze spotkania prezesa z ministrem jest prawdziwa, potrzebny jest czas. Istnieją organy państwa, które mają i mandat, i możliwości dokonania takiej oceny. Jest ona konieczna dlatego, że jeśli prezes - wbrew temu, co teraz mówi - zaangażował się politycznie, dyskwalifikuje go to jak przewodniczącego RPP - powiedział.
- Czasu potrzebuje zresztą również prezes Belka, który będzie musiał rozważyć, czy jego zaprzeczenia wystarczą, aby pozostawanie na stanowisku nie narażało NBP na dalszą erozję wiarygodności - dodał Rzońca.
Na ostatnim posiedzeniu Rady nie pojawił się prof. Jerzy Hausner, o którym prezes NBP wyraził się niepochlebnie w nagranej rozmowie z szefem MSW. Hausner, w przeszłości wicepremier i minister gospodarki i pracy w rządzie Belki, był w tym czasie w Kielcach na obchodach 90-lecia Lasów Państwowych.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że w posiedzeniu nie uczestniczył także inny członek Rady, Adam Glapiński.
Jeszcze przed posiedzeniem Rady szefa NBP broniła jej członkini prof. Elżbieta Chojna-Duch. Na antenie radiowej Trójki oznajmiła, że członkowie RPP nie wydają się specjalnie poruszeni, ale oczywiście jest im przykro. – To określenie nie było właściwe, ale zdarza się. Wieczorem ludzie są zmęczeni, mężczyźni czasami sobie pozwalają na różne określenia – dodała.
Chojna-Duch odniosła się także do słów Leszka Balcerowicza, który mówił, że Belka złamał prawo, naruszając niezależność NBP, i powinien podać się do dymisji. – Nie rozumiem tego, niezależność prezesa ani banku nie została naruszona – uważa członkini RPP. – Prezes nie powinien podać się do dymisji, bo pracuje bardzo dobrze, jest podziwiany przez otoczenie zewnętrzne. Za granicą na konferencjach wszyscy proszą o przekazanie szczerych pozdrowień dla pana prezesa i jest to reputacja nieskazitelna – dodała Elżbieta Chojna–Duch.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA