fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Spór o bazę F-16 w Krzesinach

KFP
Wojewoda chce zobowiązać wojsko, by monitorowało hałas wywoływany przez myśliwce.
Baza, w której stacjonują myśliwce F-16, znajduje się na rogatkach Poznania. Okoliczne osiedla niemal przylegają do płyty lotniska. – To absurd – twierdzą mieszkańcy i od dłuższego czasu toczą boje z wojskiem.
Do sądu trafiło grubo ponad tysiąc pozwów o odszkodowania za hałas. Na razie jednak końca procesów nie widać. Kilka miesięcy temu wojewoda wielkopolski wyznaczył wokół lotniska nowe strefy ograniczonego użytkowania. Zapisy miały ułatwić mieszkańcom ubieganie się o pieniądze od armii. Kontrowersje wokół bazy jednak nie maleją.
– Strefy są źle rozrysowane – twierdzą mieszkańcy Lubonia. Część tej podpoznańskiej gminy w ogóle nie została nimi objęta. – Chodzi o najbardziej zurbanizowany obszar. Hałas bywa tam nie do zniesienia, a myśliwce latają tak nisko, że – jak opowiadają świadkowie – czasem można zobaczyć siedzącego w kabinie pilota – podkreśla Dariusz Szmyt, burmistrz Lubonia. W ubiegłym roku gmina wykonała własne pomiary hałasu. Różnią się one od tych, którymi dysponowali urzędnicy wojewody. – Będziemy zabiegali o zmianę stref – zapowiada Szmyt. Na tym jednak nie koniec. Mieszkańcy powtarzają bowiem, że baza powinna zostać wyprowadzona z Poznania. Kilkanaście dni temu rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją, która trafi do ministra obrony narodowej. Tymczasem urzędnicy wojewody odpowiedzialni za tworzenie stref odpierają zarzuty. – Biorąc pod uwagę dane, jakimi dysponujemy w tej chwili, zmiana zasięgu stref nie jest możliwa – uważa Jolanta Ratajczak, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. Nie wiem, czy to właściwy moment na instalację monitoringu. Lotnisko nie osiągnęło jeszcze pełnej mocy - płk Jacek Adamek z Wojskowego Zarządu Infrastruktury W jaki sposób zostały one wyznaczone? – Zebraliśmy dane o lotach F-16. Uwzględniliśmy przy tym, że w 2010 roku z Krzesin będą już startowały dwie pełne eskadry myśliwców. Na tej podstawie wyliczone zostały zasięg i natężenie hałasu – tłumaczy dyrektor Ratajczak. – Strefy mogłyby się zmienić tylko wówczas, gdyby myśliwce zaczęły korzystać z innych torów. Tymczasem wojsko zapewnia, że nic takiego nie ma miejsca. Niezależnie od tego wojewoda chce zobowiązać armię do zainstalowania systemu, który już teraz monitorowałby natężenie hałasu wokół lotniska. – Jeśli obszar stref został źle wyliczony, monitoring ciągły to wykaże – zaznacza Jolanta Ratajczak. Jeszcze przed Wielkanocą zapewniała, że decyzja w tej sprawie zostanie wydana w najbliższych dniach. – Dane uzyskane w ten sposób trafiałyby między innymi do nas oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – wyjaśnia dyrektor Ratajczak. Kwestię zainstalowania podobnego systemu urzędnicy i wojsko uzgodnili już dawno. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy on powstanie. – Poczekamy na decyzję wojewody. Nie chcę uprzedzać faktów, ale nie wiem, czy to właściwy moment na instalację systemu – twierdzi pułkownik Jacek Adamek, szef Wojskowego Zarządu Infrastruktury w Poznaniu. Zwraca uwagę na to, że w najbliższych latach zwiększy się liczba lotów wykonywanych przez F-16. – Lotnisko nie osiągnęło jeszcze pełnej „mocy”, dlatego może warto byłoby zaczekać z instalacją systemu. Ale jeśli otrzymamy decyzję wojewody, pochylimy się nad nią z prawnikami – zapowiada pułkownik Jacek Adamek. Na hałas narzekają osoby, które mieszkają w okolicach warszawskiego Okęcia. W ubiegłym roku wojewoda mazowiecki wyznaczył wokół lotniska strefę ograniczonego użytkowania. W jej obrębie nie można budować szkół, domów opieki oraz szpitali. Podobna strefa istnieje wokół Portu Lotniczego Wrocław-Starachowice. Wydane w 2006 r. rozporządzenie wojewody dolnośląskiego otworzyło okolicznym mieszkańcom drogę do ubiegania się o odszkodowania. Władze portu przeznaczyły wówczas 25 mln zł na budowę pochłaniających hałas wałów ziemnych, ekranów akustycznych i wymianę okien w sąsiednich domach. Na hałas nie zgadzają się także mieszkańcy pomorskiej gminy Kosakowo. Lokalny samorząd chce wraz z Gdynią stworzyć port lotniczy, który pomógłby w organizacji Euro 2012. Lotnisko miałoby powstać na bazie dawnego wojskowego obiektu w Babich Dołach. Na razie jednak w tej sprawie wielu konkretów nie ma. zal Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: l.zalesinski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA