fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Urzędy pracy: bezrobotni a działania wspomagające zatrudnienie

Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
350 pośredniaków w całej Polsce do końca roku musi ocenić ponad 2 miliony bezrobotnych i zaproponować im działania wspomagające znalezienie zatrudnienia.
Kilka tysięcy doradców zawodowych zatrudnionych w powiatowych urzędach pracy czeka tytaniczna praca. Każdy z nich w najbliższych miesiącach będzie musiał sprofilować nawet około tysiąca bezrobotnych, którzy już teraz figurują w rejestrach powiatowego urzędu pracy. Do tego dochodzą setki bezrobotnych rejestrujących się na bieżąco.

Nie wystarczy siedem minut

Bezrobotni zostaną zakwalifikowani do jednego z trzech nowych profili pomocy. Tak zwany indywidualny program działania trzeba będzie ustalić dla każdego z nich w ciągu 60 dni od nadania profilu.
Zdaniem Ministerstwa Pracy takie profilowanie jednego bezrobotnego trwa siedem minut. Przedstawiciele powiatowych urzędów pracy obawiają się, że zajmie to znacznie więcej czasu. Problem polega na tym, że niektórzy bezrobotni nie chcą współpracować z doradcą zawodowym, bo nie zależy im na udziale w programach oferowanych przez powiatowy urząd pracy, lecz jedynie na bezpłatnym ubezpieczeniu zdrowotnym, jakie przysługuje zarejestrowanemu bezrobotnemu. W rozmowie z doradcą ukrywają więc swoje umiejętności i utrudniają kontakt. Rozmowa z jedną osobą może zatem zająć nawet godzinę. Powiatowe urzędy pracy powinny to brać pod uwagę, wysyłając zaproszenia do odwiedzenia urzędu do bezrobotnych figurujących w rejestrze.
Na szczęście pośredniaki mają czas do końca roku na przeprowadzenie profilowania. Na razie część z nich zajmie się profilowaniem wyłącznie osób rejestrujących się w PUP. Profilowanie pozostałych bezrobotnych, którzy już od jakiegoś czasu figurują w rejestrze urzędu, planują rozpocząć dopiero od lipca. W okresie wakacyjnym w naturalny sposób (w związku z pracami sezonowymi) maleje liczba bezrobotnych. Łatwiej będzie więc sprofilować mniejszą grupę osób.

Pokrywające się rozwiązania

Nowe przepisy przewidują nowe formy pomocy dla bezrobotnych, szczególnie z grupy młodych – poniżej 30 roku życia (30-). Bony stażowe i szkoleniowe pokrywają się jednak z dotychczas obowiązującymi rozwiązaniami, które są nawet korzystniejsze dla bezrobotnych, bo pozwalają pośredniakowi na sfinansowanie im dłuższego stażu u wymarzonego pracodawcy czy znacznie droższego szkolenia zawodowego, które lepiej powinno im pomóc w znalezieniu nowego zatrudnienia. Kłopotliwe dla powiatowych urzędów pracy jest także to, że nowelizacja, wprowadzając nowe rozwiązania, nie zawiera ich ustawowej definicji pomocnej w razie wątpliwości przy stosowaniu tych przepisów. Wszystkie dotychczasowe instrumenty stosowane przez powiatowe urzędy pracy takie definicje mają. Można je znaleźć w art. 2 ustawy o promocji zatrudnienia. Nie do końca wiadomo więc, jaki charakter ma bon stażowy, a jaki tzw. grant na telepracę.
Co ważne, stosowanie nowych rozwiązań przez powiatowe urzędy pracy jest opcjonalne. W tym roku nie mają bowiem zaplanowanych pieniędzy na ten cel, nie muszą więc jeszcze wdrażać nowych rozwiązań. Co prawda minister pracy uruchomił już 150 mln zł rezerwy dla urzędów pracy na stosowanie bonów, grantów czy atrakcyjnych dla pracodawców dofinansowań do wynagrodzeń pracowników 30- i 50+, uzyskanie tych pieniędzy wymaga jednak złożenia wniosku do Ministerstwa Pracy o przyznanie środków z nowej puli. Trzeba pamiętać, że przy skali naszego bezrobocia, potrzeb i możliwości pośredniaków nie są to duże pieniądze i pozwolą na udzielenie bezrobotnym pomocy w bardzo ograniczonym zakresie. Część urzędów pracy wychodzi jednak z założenia, że w tym roku mogą zdobyć pierwsze doświadczenia w stosowaniu nowych rozwiązań. Od przyszłego roku dostaną bowiem na ten cel znacznie więcej pieniędzy.

Wątpliwe pożyczki

Z pewnością już niedługo ruszą pierwsze pożyczki udzielane przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Rola powiatowego urzędu pracy w jej udzielaniu jest bardzo ograniczona. Bezrobotny zainteresowany uzyskaniem pożyczki wszelkie formalności załatwia bowiem z pośrednikiem finansowym wskazanym przez BGK. Urząd będzie jednak musiał najpierw wydać bezrobotnemu zaświadczenie potwierdzające, że figuruje on w rejestrze. Nie do końca wiadomo, w jaki sposób odbędzie się wymiana informacji pomiędzy urzędem a pośrednikiem finansowym. Czy bezrobotny sam dostarczy taką informację wystawioną przez PUP na piśmie, a może to pośrednik finansowy skontaktuje się z PUP, by potwierdzić status bezrobotnego. Mogą one także wymienić takie informacje w drodze elektronicznej. Niemniej warto, aby resort pracy wypowiedział się, jak powiatowe urzędy pracy mają stosować przyjęte w ekspresowym tempie przepisy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA