fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brazylia bez makijażu

FIFA raczej nie opuści Brazylii. Ale nie jest tam mile widziane
AFP
W zarządzanym przez gangi Rio de Janeiro nie dałoby się normalnie żyć, gdyby nie zjawiskowa uroda tego miasta – mówi amerykański badacz, który od 10 lat mieszka i pracuje nad Zatoką Guanabara.
Od czerwca ubiegłego roku, kiedy brutalnie stłumiono antyrządową demonstrację w São Paulo, mieszkańcy Brazylii regularnie wychodzą na ulice największych miast i protestują przeciw organizacji mundialu. Dlaczego zapaleni kibice, za jakich uchodzą na świecie Brazylijczycy, nie chcą u siebie święta futbolu?

Christopher Gaffney: To czerwona kartka dla rządu Dilmy Rousseff. Brazylijczycy zrozumieli, że organizacja mundialu, wbrew obietnicom władzy, nie przyniesie im żadnych korzyści. Na organizację mistrzostw wydano już 13 miliardów dolarów, a równocześnie nie inwestuje się w sferę publiczną: mamy kiepską ochronę zdrowia, ledwie zipiący publiczny transport i słaby system kształcenia. Państwo nie radzi sobie też z utrzymaniem bezpieczeństwa. Regułą przygotowań do mundialu jest korupcja i często bezprawne wyburzanie całych osiedli tylko po to, żeby blisko jakiegoś stadionu powstał parking. Nikt nie pyta przy tym o zdanie mieszkańców.

Przyzna pan jedn...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA